« Powrót do artykułu

NPBP. Kapitalizm liberalny słabo radzi sobie z ekstremalnymi zagrożeniami [OPINIA]

Podczas zimnej wojny, gdy panowała psychoza atomowej zagłady, popularne były rozważania i filmy przedstawiające świat po wojnie jądrowej, jak choćby „Nazajutrz”. Pandemia skłania do podobnych spekulacji, lecz z tą różnicą, że katastrofa trwa na naszych oczach – i nie da się z niej „obudzić” do normalnego życia.

gospodarka

żródło: ShutterStock

USA są znacznie gorzej przygotowane do walki z pandemią, choćby za względu na to, że tamtejsze szpitale są przystosowane do specjalistycznego leczenia zamożnych (ubezpieczonych) pacjentów, a nie do zajmowania się na masową skalę ludźmi nieubezpieczonymi lub nisko ubezpieczonymi.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (11)

  • j.(2020-03-27 23:14) Zgłoś naruszenie 172

    To wszystko ma charakter systemowy. Kapitalizm nie jest bowiem skoncentrowany na zaspokajaniu naturalnych ludzkich potrzeb, tylko na maksymalizacji zysku, czemu służy między innymi tworzenie sztucznych potrzeb i wmawianie ludziom poprzez ten cały reklamowy zgiełk, że potrzebują czegoś, co tak naprawdę nie jest im potrzebne! Mnóstwo zasobów, ludzkiej pracy, czasu i energii zużywa się na produkcję różnych gadżetów, zbędnych usług, no i na działalność marketingową nakierowaną właśnie na zachęcanie ludzi (niekiedy bardzo nachalne) do konsumpcji. Ale gdyby ludzie poszli po rozum do głowy i kupowali tylko to, co jest rzeczywiście niezbędne, to... z pyszna by się miała napędzana u nas głównie popytem wewnętrznym, gospodarka! Siłą napędową systemu kapitalistycznego jest bowiem z jednej strony rozrzutność konsumentów, a z drugiej chciwość bogaczy, którzy zawsze chcą więcej. Gdybyśmy przestali kupować, albo gdyby bogaci nie chcieli się dalej bogacić, system by się zawalił! Mielibyśmy gigantyczne bezrobocie i ogromną recesję. W USA to podobno kupowanie jest czymś w rodzaju aktu patriotycznego, bo kupując nakręca się gospodarkę i stwarza miejsca pracy. A ja nie rozumiem, po jaką cholerę mamy kupować co kilka lat nową pralkę, lodówkę itp., bo stara się psuje i nie opłaca się naprawić. Nie rozumiem, dlaczego nie mogą nam służyć np. 20 lat?... Mogły by, ale... wtedy sporo ludzi zatrudnionych w fabrykach produkujących AGD straciłoby pracę, a ci, którzy tymi biznesami kręcą nie mieliby za co wymienić odrzutowców na lepszy model, czyli... katastrofa gospodarcza! Kapitalizm potrzebuje nieustannego popytu nawet na to, co nie jest do niczego potrzebne, ale co konsumentom wciśnie zręczny handlowiec. Cały kapitalistyczny świat chyba zabrnął w jakiś zaułek i nie wie, jak z tej matni wyjść, a obiecujący z kolei gruszki na wierzbie populiści (bo oni wbrew pozorom wcale nie mają panaceum na te patologie!) będą... wygrywać następne wybory... Gdyby to całkiem inaczej zorganizować, moglibyśmy znacznie mniej pracować, więcej cieszyć się życiem, bo np. lodówka pracowałaby bez problemów 20 lat, a nikt przy zdrowych zmysłach nie kupowałby co rok nowego smartfona, bo niby po co? A więc potrzeba byłoby mniej wszystkiego, a tym samym mniej pracy (może więc pracowalibyśmy tylko np. 3-4 dni w tygodniu). Konsumpcja zostałaby sprowadzona do rozsądnych rozmiarów, a za to znacznie więcej czasu dla siebie i rodziny, mniej życia w biegu, mniej stresu, a więcej świętego spokoju, czyli wszystkim żyłoby się lepiej, ale... kapitalizm się do tego nie nadaje! Próby ograniczenia konsumpcji do rozsądnych rozmiarów (a już chyba Ameryki nie odkryję, jeśli powiem, że: kluczem do dobrobytu jest... ograniczenie konsumpcji!) doprowadziłyby niechybnie do recesji i wielkiego bezrobocia. Trzeba by najpierw zmienić cały ekonomiczny porządek świata, ale niestety: Ci, którzy tym światem rządzą są beneficjentami obecnego systemu! Być może pandemia skłoni wielu z nas do przemyśleń i przewartościowań, może pojawi się refleksja, po co właściwie nam tyle tego wszystkiego, skoro jakiś koronawirus może wszystko wywrócić do góry nogami, ale... pandemia przeminie, bo taka jest jej natura i wszystko wróci do tzw. normy. Pobiegniemy do marketów kuszeni reklamami i promocjami, żeby znów nakupić sterty do niczego nam nie potrzebnych przedmiotów i będziemy się z tego naiwnie cieszyć, jak dzieci, a miliarderzy będą dzień i noc główkować, jak tu odrobić stray i zarobić szybko miliardy stracone w czasie pandemii! Nic a nic się nie zmieni!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Norymberdzki(2020-03-27 11:49) Zgłoś naruszenie 87

    To nie dyscyplina społeczna Chińczyków, ale bezwzględność aparatu państwowego decyduje w Chinach o powodzeniu, czy niepowodzeniu działań. Najpierw aparat państwowy zdecydowanie zwalczał informacje o epidemii, a później zdecydowanie wkroczył walcząc z epidemią. W systemach demokratycznych, gdzie jest poszanowanie prawa, działania aparatu państwowego mają duże ograniczenia. Chyba, że tak jak w Polsce wprowadza się poważne ograniczenia swobód obywatelskich gwarantowanych w konstytucji, jednocześnie omijając wymogi konstytucyjne w tym zakresie.

    Odpowiedz
  • Kontemplyta(2020-03-28 06:13) Zgłoś naruszenie 41

    Tezy tego artykulu o Chinach jako mocarstwie sa prawda, o ile jako definicje jego sily przyjmiemy:Mocni w sy_fie. Kluczowym bledem jest przyjmowanie chinskich doradcow do rozwiazania problemu jaki sami wywolali.

    Odpowiedz
  • Military rules(2020-03-29 20:16) Zgłoś naruszenie 24

    Nie tak prosto. Ile lotniskowców mają Chiny ? Dwa ? Zasięg działań morskich poza własnymi wodami ? Amerykanie nie podpłyną tylko zablokują Chiny z 1500 mil morskich i po zabawie. Nic do Chin nie dopłynie i nic nie wypłynie. Most powietrzny Azja - Europa ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Krif(2020-03-29 09:11) Zgłoś naruszenie 26

    Wiem, wiem alternatywą jest komunizm. Taki wniosek mamy wysnuć z tego artykułu? Komunizm przeżyliśmy w Polsce calkiem niedawno. Bedzie wam trudno nas znowu przekonać. Bez odbioru.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • bubu(2020-03-29 16:40) Zgłoś naruszenie 12

    Generalnie kapitalizm jest do … niczego. Trzeba pracować i się starać. Nie ma to jak stara dobra komuna. To nic, że wiele krajów próbowało i zawsze klapa. Niestrudzeni lewicowi publicyści zawsze promują komunę. W sumie mają rację. Trudno przekonać dzieci: uczcie się, myjcie zęby, odpowiadajcie za siebie. Dzieci zawsze kupią: nie musicie myć zębów, nie uczcie się, nie starajcie, każdemu należy się worek cukierków gratis.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • logiczny(2020-03-29 22:57) Zgłoś naruszenie 10

    Nie prościej napisać, że kapitalizm liberalny to monopol korporacyjny nie mający nic wspólnego z wolnym rynkiem ;)))

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!