« Powrót do artykułu

Dębski: Gdyby nie rozszerzenie NATO, dziś moglibyśmy widzieć rosyjskie czołgi w Wilnie [WYWIAD]

Brak wizji wobec wschodniej części kontynentu i chęć pogodzenia się z Moskwą uprawniają do stawiania pytań prezydentowi Francji, czy to nie odbędzie się naszym kosztem

żródło: DGP

Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych fot. Materiały prasowe

statystyki

Komentarze (4)

  • aha(2020-02-02 19:27) Zgłoś naruszenie 33

    Tylko tego nie widzą nasze aktualne święte i świeckie jelita. Nie wiadomo w jakim kierunku pójdą Niemcy. Nasi chcą dobrze żyć za pieniądze suwerena, odszkodowania wojenne z Berlina, Moskwy, liczą na boga i USA - czyli tak jak za 3.rozbiorów, bezmyślnych powstań czy w 1939. Buty liżą świętym i USA - niszczą zaś tych co myślą samodzielnie i liczą się z tym co jest. W 1939 też mieliśmy b. nowoczesny sprzęt, świetne sojusze a w d nam dali Niemcy w m-c a Moskwa trochę szybciej. Unia to związek handlowy, gdy będzie się przekształcać w org, polityczną to się rozpadanie - do czego dąży Watykan i wielu durni w RP.

    Odpowiedz
  • propagandowa żenada(2020-02-02 20:44) Zgłoś naruszenie 21

    Chłopie wyjrzyj przez okno i sprawdź jakie czołgi stoją za miedzą....

    Odpowiedz
  • i tyle w temacie(2020-02-02 20:48) Zgłoś naruszenie 12

    Podejrzewam, że jeśli Litwini zapragną zrobić czystkę etniczną z Ruskimi na wzór ukraiński to nic nie powstrzyma kremla żeby wprowadzić tam swoich czołgów.

    Odpowiedz
  • nie zmanipulowany(2020-02-02 20:17) Zgłoś naruszenie 02

    O Palestynie i jej aneksji proszę nie pisać nie wolno i nie wypada.Jest daleko a jej okupant ma w Polsce silne poparcie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!