« Powrót do artykułu

Albo twardy brexit, albo pożegnanie za porozumieniem stron kilka tygodni później

Wyobraźmy sobie taki scenariusz: impas polityczny nad Tamizą trwa, brexitowy zegar tyka. Zdesperowana premier Theresa May decyduje się oddać inicjatywę parlamentowi, zwracając się do posłów z pytaniem: „Jakiego brexitu chcecie?”. Westminster pogrąża się w chaosie, żaden z wariantów nie jest w stanie zyskać większości. Aby zachować resztkę prestiżu, Izba Gmin decyduje się więc jeszcze raz zapytać o zdanie Brytyjczyków.

Jean-Claude Juncker i Theresa May

żródło: ShutterStock

Charakterystyczne dla brexitu jest jednak to, że nawet na kilka dni przed nim nie wiadomo, co będzie dalej.

statystyki

Komentarze (2)

  • czytelnik(2019-03-22 08:59) Zgłoś naruszenie 21

    to jest przykłąd, jak trudno wydostać się z szamba

    Odpowiedz
  • Gość(2019-03-27 07:18) Zgłoś naruszenie 00

    Nie rozumiem co autor miał na myśli z wyborem za Brytyjczyków? Dostali to o co poprosili i nikt nic za nich nie wybrał, może poza MPs, którzy wybierają odmawiają Brytyjczykom wyrażenia swojej woli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!