« Powrót do artykułu

Sikorski niczym Macierewicz [OPINIA]

Kwiecień 2004 r. zapowiadał zimę w relacjach polsko-białoruskich. Na krótko przed długim weekendem z Mińska, pod zarzutem szpiegostwa, wydalono attaché wojskowego pułkownika Kazimierza Witaszczyka. Kilka dni później z Warszawy wyjechał jego odpowiednik. Rozpoczęła się regularna wymiana ciosów.

Radosław Sikorski

żródło: ShutterStock

Niewykluczone, że po 1989 r. Polska z własnej i nieprzymuszonej woli ujawniła więcej tajemnic i swoich własnych szpiegów, niż wykradły jej obce służby specjalne. Można odnieść wrażenie, że pod tym względem jesteśmy przypadkiem szczególnym w skali świata. Wzorcem z Sèvres transparentności.

statystyki

Komentarze (3)

  • Stasio(2019-01-11 08:53) Zgłoś naruszenie 63

    Większego ciągodruta niż Mosze parafianowicz, to w der DGP nie ma . Parafianowicz, ty chyba ssiesz Sorosa rano i wieczorem, ty szmaciażu.

    Odpowiedz
  • Bert(2019-01-11 21:07) Zgłoś naruszenie 34

    Szanowne pismaki z gazety POprawnej. Panu Maciarewiczowi to możecie co najwyżej buty czyścić.

    Odpowiedz
  • reginus(2019-01-29 15:09) Zgłoś naruszenie 00

    po co mu czyscic jak ma czyste,,, kto jak niejaki BERT mu pucuje

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!