« Powrót do artykułu

Bohaterowie muszą poczekać, czyli spór o nazwy ulic w Warszawie

Mieszkam przy ulicy, która – na skutek przeciągania liny między PO a PiS – nie może zdecydować się, czy nazywa się Armii Ludowej czy Lecha Kaczyńskiego. Kompetencyjny i polityczny spór międzypartyjny prowadzi do kolejnego zwycięstwa dawnej, podległej ludobójcy Józefowi Stalinowi bojówki nad pamięcią o demokracie i patriocie.

  • Jan Wróbel
statystyki

Komentarze (5)

  • obserwator(2018-12-14 08:57) Zgłoś naruszenie 43

    Nic dodać, nic ująć.

    Odpowiedz
  • Halina Kronschnabel(2018-12-14 11:40) Zgłoś naruszenie 45

    Przecież głosował Pan na nich, przecież był Pan zachwycony tym, że IPN zajmuje sie dekomunizowaniem. Teraz proponuje Pan nową komisję i jeszcze z góry zaznacza Pan....że nikomu na tym nie będzie zależało? Czyżby zapomniał Pan, że jednak większość parlamentarną ma PIS i to oni będą decydowali.....kto, co i za ile - upraszczając Pana myśl. Bo Pan za swój tekst dostał gażę......i dokopał pan jak zwykle opozycji...bo nie jest prawicowa jak Pan - Głosi PAN prawdy swoje to i nie przyjmuje faktów...typu wygrana w Sadzie sprawa dekomunizacji ulic....a więc - nie PO i nie PIS............WYROK SADU DECYDUJE,

    Odpowiedz
  • Na szczęście(2018-12-15 20:22) Zgłoś naruszenie 21

    moje dziecko nie przejęło pańskich poglądów mimo usilnej indoktrynacji szkolnej.

    Odpowiedz
  • Hanna(2018-12-16 18:08) Zgłoś naruszenie 10

    Szanowny Panie, ja mieszkam od 35 lat na ulicy ZWM (skrót) i po raz drugi koniecznie chciano nam zmienić nazwę tej ulicy. 90 % mieszkańców wypowiedziało się ostatnio w ankietach, imiennych (trzy) za pozostawieniem nazwy. Odbyły się zebrania mieszkańców. Innymi słowy wykorzystaliśmy wszystkie demokratyczne ścieżki. Nie oznacza to, że na mojej ulicy mieszka ok 3 czy 4 tys. komuchów. IPN napisał opinię taką jak w Wikipedii . Natomiast niezależni "miłośnicy" osiedla i ulicy zbadali sprawę trochę dokładniej. Zresztą nieważne, ważne, że parę dziewczyn i chłopców, walcząc ramię w ramię z AK przelało krew za Ojczyznę. To też jest nasza historia bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie. Kilka lat temu też chciano nam zabrać tę nazwę i wygraliśmy sprawę w sądzie. Tym razem zobowiązaliśmy radnych dzielnicy i miasta do wszystkich działań w celu pozostawienia tej nazwy. Z tą sprawą nie ma nic PO. Raczej też ma tu wpływ, w pewnym stopniu, racjonalne myślenie o problemach związanych ze zmianą adresu. Mieszka tu dużo starszych ludzi i młodych - tzw .samozatrudninienie. Może się to komuś podobać lub nie. Mnie się np. nie podoba , że W. Bartoszewskiego uhonorowano maleńkim skwerkiem. W Warszawie powstaje wiele nowych ulic, są ulice nazwane warzywami naprawdę można nadać nazwy honorując bohaterów czy znanych ludzi a niekoniecznie zmieniać siłą.

    Odpowiedz
  • Teo(2018-12-18 13:39) Zgłoś naruszenie 00

    To niech się Wróbel przeprowadzi na Wawel. Będzie moiał po sąsiedzku. Patriota taki jak każdy, bez przesady. Demokrata taki był z niego, że mimo iż wygrała PO to nie mógł się zdecydować jak wręczyć powołanie Tuska na Premiera. Zrobił to w przedpokoju. Dla Kaczyński to demokracja jak jeden Prezydentem a drugi Premierem. Żołnierze z Armii Ludowej walczyli tam gdzie akurat się znależli. Jedno u Andresa innych los rzucił w inne miejsce. I piecuchy takie jak Wróbel niech się nie mądrzą. Gineli w głodzie i nędzy na szlaku bojowym a nie siedzieli pod pierzyna u mamusi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!