« Powrót do artykułu

Żółciak: Lubimy te piosenki, które znamy

Na nadchodzące wybory samorządowe PiS, wbrew pozorom, nie przygotował politycznej bomby. Nie padła deklaracja, że rząd podzieli się z gminami coraz większymi wpływami z VAT. Nie było zapowiedzi zmian w oświacie (a to ona od lat jest piętą Achillesową naszej samorządności) ani rewolucyjnego podziału kompetencji na linii rząd – samorząd. Nie tknięto tematów kontrowersyjnych, jak możliwość finansowania in vitro z budżetów lokalnych. Powiedzmy wprost – PiS raczej nie ma samorządu w swoim politycznym DNA, podobnie jak kilku jego konkurentów. Przez większą część konwencji było mało samorządowo. Przypominano sukcesy w polityce centralnej, zwracano uwagę na „ataki zewnętrznych i wewnętrznych lobby”, zapewniano o niełamaniu konstytucji. Mało samorządności wykazywali też w wystąpieniach kluczowi kandydaci Zjednoczonej Prawicy na prezydentów miast.

Tomasz Żółciak

autor: Wojtek Gorskiżródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tomasz Żółciak

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!