« Powrót do artykułu

Wymiana polsko-białoruska. Każdy kij jest dobry, by uderzyć w opozycję

NIK zawarła ze swoim odpowiednikiem z Mińska umowę przewidującą, że obie instytucje będą dzieliły się ze sobą informacjami. Problem w tym, że KDK jest wykorzystywany przez władze do represjonowania środowisk niezależnych.

Krzysztof Kwiatkowski

autor: DAMIAN BURZYKOWSKIżródło: Newspix

Porozumienie podpisane 29 maja przez prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego i przewodniczącego Komitetu Kontroli Państwowej (KDK) Leanida Anfimaua przewiduje również organizację szkoleń, a także wspólne kontrole.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!