« Powrót do artykułu

Reforma UE: Potrzebujemy więcej kontroli i informacji

Profesor Agnes Bénassy-Quéré, doradca premiera Francji Édouarda Philippe’a, tłumaczy DGP, jak, zdaniem Paryża, powinno wyglądać reformowanie Unii Europejskiej.

Agnes Bénassy-Quéré, szefowa Rady Ekonomicznej przy premierze Francji, członek Rady Generalnej Banku Francji

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Agnes Bénassy-Quéré, szefowa Rady Ekonomicznej przy premierze Francji, członek Rady Generalnej Banku Francji

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • Alicja(2017-09-15 13:41) Zgłoś naruszenie 00

    Odnośnie delegowania - prawdą jest, że najważniejszym problemem w tym zakresie są nadużycia polskich firm delegujących......z pominięciem tych uczciwych - są to w głównej mierze agencje wszelkiej maści zatrudnienia. I nie są to nadużycia uderzające tylko w pracowników, ale całkowite wypaczenie idei delegowania. Dla agencji delegowanie stało się biznesem samym w sobie i to poza wszelką kontrolą. Dzisiaj te właśnie agencje, rozbudowane o własną, wysoko standardową administrację - robią wszystko we własnej sprawie. Tu nie chodzi o miejsca pracy za granicą - bo nikt nie rezygnuje z pracowników, którzy wykonują potrzebną pracę......nie chodzi też o wysokość wynagrodzeń - bo zagraniczni kontrahenci na ogół, trzymają się własnych przepisów - ale te wynagrodzenia nie docierają do rąk pracowników, dodatkowo z oskubaniem diet, składek, podatków. Największe i niejako przykładowe są nadużycia w osławionej już branży opiekuńczej w Niemczech. Czyż nie jest nadużyciem - i to rangi rządowej - wymiganie się z Konwencji ILO zabraniającej 24 godzinnej pracy w warunkach domowej opieki? Delegowanych jest dziesiątki tysięcy opiekunów z Polski, za których wynagrodzenia trafiają na konta agencji, ponieważ to agencje stawiają się w roli jedynych pracodawców tych osób i wg własnego uznania wynagradzają. Czy nie jest to nadużycie prawa nie przysługującego agencjom, a które uzurpują sobie dla mataczenia swojej działalności. Innym powodem walki z czytelnoscią dyrektywy o delegowaniu jest ciągłe powtarzanie, że niezrozumiałe są jej zapisy o konieczności bycia kontrolowanym, utrzymywania dokumentacji personalnej i rozliczeniowej, sporządzania raportów z działalności etc.etc. Dotąd było tak, że niewielu wiedziało ile osób służy w domach niemieckich, za jakie pieniądze i w jakich warunkach........i to było wygodne dla agencji. Jak wygodne - wystarczy prześledzić ich prosperity i ocenić teraźniejszą walkę o to "żeby było tak jak było". Bezczelność z jaką bronią własnych biznesów, całkowicie wyrosłych na nadużyciach - jest dzisiaj problemem polityki europejskiej.......bo co zrobić z chwastami gospodarczymi, jeśli pozwoliło się im wyrosnąć. Ci za granicą już wiedzą......i miejmy nadzieję, że przeforsują trochę pożytecznych zmian z korzyścią dla pracowników - nie "firm", które firmami nie są i nie "przedsiębiorców", którzy są tylko biznesmenelami........pomimo bardzo widowiskowej oprawy Stowarzyszeń, Związków, Izb, Instytutów, Akademii, Kongresów, Inicjatyw i innych towarzystw wzajemnej adoracji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!