« Powrót do artykułu

Polityka złych słów. Do czego może doprowadzić używanie mocnych epitetów?

Czy zostało jeszcze jakieś mocne oskarżenie, które nie padło ostatnimi laty w naszej polityce? Czy pozostał jeszcze jakiś nieużyty ostry epitet? Zdrada? Była. Totalitaryzm? Był. Złodzieje? Oczywiście. Krew na rękach? Jak najbardziej. Listę długo można ciągnąć... Obydwie strony sporu PiS/AntyPiS widzą w przeciwniku tylko zło.

Sejm

żródło: ShutterStock

Obydwie strony sporu PiS/AntyPiS widzą w przeciwniku tylko zło.

statystyki

Komentarze (1)

  • Rzeczy nazywać należy po imieniu(2017-05-05 08:26) Zgłoś naruszenie 52

    Pewnie lepiej zdaniem art. DGP zagłaskiwąć kota na śmierć , ważne tylko byle to był kot Kaczyńskiego - to takie" springerowskie" i politycznie poprawne. Zdrajców więc nazywajmy doradzającymi innym, a morderców wymierzjącymi niewsplmierną karę cielesną. Kolorowych zaś białymi inaczej - bo tyle wyjdzie z tego przekręcania rzeczywistości. Artykuł wyraźnie dyspozycyjny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!