« Powrót do artykułu

Wróbel: Po co nam Unia Europejska

Polska rozgrywka o Donalda Tuska pokazuje, że w kierownictwie PiS zapadła decyzja o pozostaniu w samotności. Oby, jak chce większość krytycznych komentatorów, chodziło tylko o międzynarodową wersję dobrze znanego w kraju pisowskiego naburmuszenia.

Jan Wróbel

autor: Wojtek Gorskiżródło: DGP

Jan Wróbel

statystyki

Komentarze (8)

  • Odwrotnie, Polska właśnie wychodzi z izolacji(2017-03-10 09:34) Zgłoś naruszenie 1313

    Jak się ma ptasi móżdżek, to rzeczywiście nie zauważa się Brexitu WB, która się po to izoluje by nie być izolowanym przez Rzeszę Merkel ,co staje się coraz bardziej widoczne m/in przez wybór. Tuska - to ciągłość tej samej polityki co doprowadziła do kryzysu w UE

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bert(2017-03-11 19:51) Zgłoś naruszenie 73

    Wróbel odleciał zbyt wysoko, w rejony intelektualnie ryzykowne dla wróbli. Proponowałbym trzymać się ziemi, a nie windować w kosmos podmuchami emocji. UE to międzypaństwowa umowa dotycząca swobody przepływu ludzi, usług, towarów i kapitału - i to jest jej wartość podstawowa. Obecna lewacko-liberalna wierchuszka urzędnicza UE i spora liczba tego samego rodzaju rządów krajowych, wbrew literze traktatów, prze do tego żeby z UE zrobić superpaństwo oparte nie o prawo, ale o lewacko-liberalny system pseudowartości. Ale to jest chwilowe, bo opór w narodach narasta i niebawem sami Niemcy podziękują unijnym kacykom za wierną służbę. A to, co jest naprawdę w UE wartościowe pozostanie i będzie się dalej rozwijać.

    Odpowiedz
  • Van Maart(2017-03-10 10:44) Zgłoś naruszenie 62

    Przepraszam za Pana Wróbla......a nie, czekaj! Pan Wróbel ma rację! (z hitlerkami z powszechnego też miał).

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-03-10 23:47) Zgłoś naruszenie 12

    Pytaniem po co nam UE, niech zajmują się komisarze (ten jeden tytuł definiuje wyczerpująco ducha ukrytego w brukselskich traktatach). Dla nas ważniejszym pytaniem jest. po co Unii Polska. Tylko wtedy będzie można podejmować skuteczne działania

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Cytat(2017-03-12 21:25) Zgłoś naruszenie 12

    Słownik jęz. polskiego, wydanie z roku 2025: pisowiec - pot. obraźliwy zwrot używany w szczególności wobec polityków i urzędników (coraz częściej jednak używany do opisu pewnych ogólnych cech charakteru), podkreślający zestaw cech osobowości, z których najważniejsze to: hipokryzja, obłuda, kłamstwo, ignorancja, niekompetencja, zawiść, prymitywizm, chamstwo, pycha, pogarda, mściwość, demagogia. Zwrotem tym określa się również osoby o wąskich horyzontach umysłowych (porównaj: "błaszczaki"), karierowiczów (porównaj: "misiewicze"), a czasem również chorych psychicznie (porównaj: "zespół Macierewicza"). Przekonane o swojej nieomylności, ignorują wszelką krytykę swoich działań, posuwając się do pomówień i oszczerstw wobec interlokutorów. Nie mają zahamowań przed niegodziwymi i bezprawnymi działaniami; uważają, że cel uświęca środki (porównaj: "zero"), czują się bezkarni z powodu znajomości z wyżej postawionymi innymi "pisowcami" (porównaj: "nepotyzm", "kolesiostwo"). Ostentacyjnie obnoszą się ze swoją religijnością, jednak ich działania stoją w jawnej sprzeczności z nauką Chrystusa (por.:"faryzeusz", "Radio Maryja"). Bezrefleksyjnie i z całkowitym posłuszeństwem wypełniają polecenia prezesa partii (por.: "Andrzej ************ którego otaczają swoistym kultem. Posługują się alternatywnymi pojęciami, negującymi ich prawidłowe znaczenie: sprawiedliwość zamiast niesprawiedliwość, prawo zamiast bezprawie, prawda zamiast kłamstwo, honor - hańba, czarne - białe. Wypowiedzi pisowca należy najpierw poddać negacji znaczeniowej, aby uzyskać rzeczywisty sens słów. Zwrot upowszechnił się po upadku rządów partii Prawo i Sprawiedliwość w roku 2018; pochodzi od skrótu nazwy partii "PiS", której działaczy określano słowem "PiSowiec".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!