« Powrót do artykułu

Wojciechowski: Państwo zawsze przodem

Wypadek drogowy Beaty Szydło to istotny powód do niepokoju nie tylko z powodu troski o stan zdrowia pani premier, ale też o kondycję naszego społeczeństwa. Pędząca na sygnale kolumna samochodów z szefową rządu zatrzymywała sąsiednie auta, korzystając z przywileju pierwszeństwa, jaki przysługuje pojazdom wiozącym najważniejsze osoby w państwie, co nie spotkało się z powszechnym zrozumieniem.

Premier Beata Szydło wychodzi z Prokuratury Okręgowej w Krakowie

autor: Jacek Bednarczykżródło: PAP

Eksperci od monitoringu zawzięcie deliberują, czy sprawca wypadku rządowej limuzyny miał prawo wykonać manewr, czy jednak powinien przepuścić źle oznakowany samochód.

statystyki

Komentarze (1)

  • Bert(2017-02-25 13:58) Zgłoś naruszenie 52

    Szkoda, springerowski cynglu, że tak późno wziąłeś się za opisywanie zdarzeń drogowych z udziałem pojazdów rządowych. Gdybyś to zrobił wcześniej, za władzy PO/PSL to może, POwski szef BOR nie zezwoliłby na resurs opon w samochodzie prezydenta dwukrotnie dłuższy niż wskazany przez producenta.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!