statystyki

Prosta recepta na wszystko, czyli czemu wybieramy radykalizm

autor: Dariusz Koźlenko03.12.2016, 20:00
społeczeństwo ludzie

Dlaczego poprzedni porządek przestał nam wystarczać?źródło: ShutterStock

Ludzie nie są pewni, co jest dobre, a co złe. Radykalizm rozwiązuje te problemy. Za pomocą uproszczeń, fałszerstw nadaje światu pozory porządku.

W Polsce kilkanaście dni temu Piotr Rybak, który określa się mianem patrioty, został skazany na 10 miesięcy więzienia za spalenie kukły Żyda. Kukła spłonęła na wrocławskim Rynku 18 listopada ubiegłego roku podczas pikiety ONR oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Był to protest przeciwko przyjmowaniu uchodźców. Rybak podkreślał, że działał dla dobra narodu i w imieniu ojczyzny.

W USA Donald Trump podczas niedawnej kampanii wyborczej zapowiedział budowę muru na granicy z Meksykiem. – Od pierwszego dnia będziemy budować ten mur, wielki, potężny, piękny mur! Meksyk jeszcze o tym nie wie, ale to on za niego zapłaci – powtarzał na spotkaniach z wyborcami. Przy okazji zapowiadał, że nie będzie amnestii dla nielegalnych emigrantów. Kilka miesięcy później pokonał Hillary Clinton.

A w Austrii w nachodzących wyborach bardzo prawdopodobne jest zwycięstwo Norberta Hofera, lidera prawicowo-populistycznej Austriackiej Partii Wolności, który straszy rodaków falą najeźdźców i chce zamknięcia granic. Po wygraniu pierwszej tury serdecznie gratulowali mu związani ze skrajną prawicą Marine Le Pen, Nigel Farage i włoscy działacze Ligi Północnej.

Jeszcze do niedawna obowiązywała zasada: im radykalniejsze ugrupowanie, tym bardziej niszowe. W Polsce zgodnie z tą regułą kolejne głoszące radykalne hasła partie Janusza Korwin-Mikkego nie przekraczały progu wyborczego. Podobnie jak stojąca po przeciwnej stronie politycznej barykady lewicowa Partia Razem.

Ale ta zasada właśnie przestaje obowiązywać. – Nadszedł czas radykalizacji okraszonej wielką dawką populizmu – diagnozuje sytuację dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. – Nastąpiło przesunięcie granic: radykalne zamienia się z umiarkowanym i z niszowego staje się masowe – dodaje dr Maciej Gurtowski z Instytutu Socjologii UMK w Toruniu, ekspert ds. bezpieczeństwa Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Po pierwsze: język


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

  • Pan Murzyński Filipiński(2016-12-04 00:23) Zgłoś naruszenie 21

    Niejaki pan Newton sformułował proste zasady opisujące zasady opisujące związek ruchu ciał z siłami które na nie oddziałują. III zasada, zwana zasadą akcji i reakcji, choć nie miała opisywać interakcji międzyludzkich, to doskonale się do tego nadaje." Radykalizm i uproszczony obraz świata" pojawia się tam, gdzie obywatele dostrzegają dramatyczny rozziew między propagandą władzy a rzeczywistością. To chyba oczywiste, że ktoś kto oszukiwał nas wielokrotnie w pewnym momencie straci nasze zaufanie do tego stopnia, że nie zaufamy mu już nigdy. Nie uwierzymy nawet gdy zacznie mówić prawdę. To reakcja na kłamstwa władzy zwane "programami wyborczymi". Kiedy wyborcy"przetestują" już wszystkie konfiguracje polityczne establishmentu i poznają wszystkie "nieprawdziwe prawdy" i " obiecane obietnice"mają do wyboru, pogodzić się z narzuconą przez władzę rolą wioskowego głupka, lub szukać alternatyw. Oczywiście dotychczasowy system w który była wpisana zasada raz rządzicie wy, raz my, nie czeka bezczynnie, kontratakuje i bez skrupułów przylepia łatki populistów, nacjonalistów i radykałów. Nie dziwi mnie to wcale, to też reakcja. To walka o trwanie i o dalszą możliwość wyjadania ze wspólnego garnka konfitur i siorbania społecznej śmietany.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie