statystyki

Beduini: Jedyni Arabowie, na których może liczyć Izrael

autor: Mariusz Janik02.12.2016, 07:14; Aktualizacja: 02.12.2016, 09:01
Beduini, Arabowie

Umm al-Hiran przypomina wybudowany naprędce obóz dla uchodźców. Tyle, że wyglądające na prowizoryczne domy z kamienia i blachy nie podpierają siebie nawzajem, a ich mieszkańcy nie uciekli przed wojnami lub klęskami żywiołowymi.źródło: PAP

200 tys. osób w 8,5-milionowym kraju to nie jest wiele, ale zawsze coś. Tel Awiw wyciąga rekę do Beduinów żyjących na pustyni Negew.

Umm al-Hiran przypomina wybudowany naprędce obóz dla uchodźców. Tyle, że wyglądające na prowizoryczne domy z kamienia i blachy nie podpierają siebie nawzajem, a ich mieszkańcy nie uciekli przed wojnami lub klęskami żywiołowymi. Licząca około tysiąca głów wioska istnieje od dziesięcioleci, zaś mieszkający w niej Beduini nie czekają na nowe domy.

Klan, który dziś zaludnia Umm al-Hiran, trafił tu wkrótce po stworzeniu państwa Izrael. Władze nowo powstałego państwa próbowały wówczas uporządkować sytuację na pustyni Negew – tak, by mieć poczucie kontroli nad południową flanką kraju oraz by móc „obserwować” arabską populację. Dlatego nomadzi lądowali na skrawkach państwowego terenu i mieli tam żyć do chwili, kiedy ktoś w Tel Awiwie – a dziś Jerozolimie – wymyśli, co dalej.

W ostatnich latach wreszcie wymyślono, co dalej. Klamka zapadła na początku listopada, kiedy kolejne instytucje aprobowały plan stopniowego wyburzania Umm al-Hiran i przesiedlania Beduinów do jednej z miejscowości w północnej części pustyni. Plan, który nie spodobał się ani Beduinom, ani obrońcom praw człowieka. – Przymusowe wysiedlenie beduińskich mieszkańców, żeby utorować drogę do wybudowania nowego żydowskiego osiedla, będzie rażącym i paskudnym przypadkiem dyskryminacji, odzwierciedlającej bezprawne osadnictwo Izraela – grzmiała Sarah Leah Whitson, szefowa bliskowschodniego oddziału Human Rights Watch. – Długo po tym, jak reszta świata porzuciła takie rasistowskie praktyki, izraelski rząd wciąż buduje, wymazując wspólnoty na bazie ich religii lub przynależności etnicznej – dorzucała.

Beduińskie wioski były solą w oku władz Izraela od dekad. Kolejne ekipy rządowe miały znacznie poważniejsze kłopoty, a poza tym wsparcie Beduinów z Negew dla obronności kraju było zbyt ważne, by otwierać nowe fronty izraelsko-arabskiego konfliktu. W ostatnich latach jednak status quo sprzyja porządkowaniu takich spraw: Autonomia Palestyńska skupiła się na sobie, parapaństwo Hamasu w Strefie Gazy zostało odcięte od świata i Izraela, a polityka budowania osiedli ruszyła pełną parą. Również pod presją demograficzną: od 2008 r. populacja Izraela zwiększyła się z 7,4 do 8,5 mln ludzi.

Na tym tle licząca sobie około 224 tys. osób społeczność Beduinów nie jest szczególnie liczącym się graczem. Tym bardziej że większość z nich żyje już w siedmiu miejscowościach „tylko dla Beduinów” zbudowanych przez władze w ostatnim półwieczu. Reszta, ok. 90 tys. ludzi, wciąż koczuje, bo też trudno to inaczej nazwać – w kilkudziesięciu wioskach takich jak Umm al-Hiran. Z istnieniem dziesięciu takich wiosek rząd pogodził się dekadę temu, legalizując je. Pozostałe 36 wiosek to „nielegalne” siedliska.

Po burzy, jaka zerwała się zarówno w Izraelu, jak i poza jego granicami w obronie Umm al-Hiran, izraelski sąd zablokował plan wyburzenia osady. Ale wyrok jest odroczeniem, a nie rezygnacją z planu przesiedleń. Tymczasem nomadzi przestali być nomadami. Po pustyni Negew wciąż kręcą się Beduini – ale już tylko w mundurach izraelskiej armii.

Za patriotyczną czerwoną linią

Paradoksalnie nie mają żadnego problemu z lojalnością wobec Izraela. – Uważam się za Araba i muzułmanina, ale też uważam się za część tego kraju – podkreślał Mahmud Kaszua, jeden z żołnierzy złożonego wyłącznie z Arabów półtysięcznego oddziału Gadsar. – To nasze państwo i musimy się mu odwdzięczyć. Pomagać mu na tyle, na ile jesteśmy w stanie. Za to, że nas chroni – dodawał.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

  • Jola(2016-12-04 20:27) Zgłoś naruszenie 02

    tendencyjnie nie wspomnieliscie o tysiacach beduinskich wiosek nie rozpoznawanych przez izrael oraz tych,ktore zostaja wybuzane niekiedy po 80 razy!!!!!!,nie wsponieliscie rowniez o tym,ilu beduinow zostaje bezdomnych a ilu stae sie uchodzcami niekiedy po raz 7 my..Az wstyd was czytac i pisze to jako osoba ktora za rok skonczy dziennikarstwo i uzyska tytul dziennikarza sledczego.Wstyd.Zero obiektywizmu.Zero perspektywy,zero researchu..Autor ewidentnie nie odrobil zadania domowego!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie