Parafianowicz: Lud, który nie je ostryg i nie pije wina w Toskanii

autor: Zbigniew Parafianowicz18.11.2016, 12:00
Zbigniew Parafianowicz

Zbigniew Parafianowiczźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Walt Kowalski, którego w „Gran Torino” gra Clint Eastwood, nie chodzi na parady gejów. Ma za sobą wojnę w Korei. Kilka medali. Ma pięknego forda i sąsiadów z Azji, których szczerze nie znosi. Gdy spotyka się z kolegami na piwie, opowiada rasistowskie kawały. Nawet nie próbuje udawać poprawności politycznej. Walt nie jest złym człowiekiem. Po prostu reprezentuje postawy, które nie znajdują zrozumienia u komentatorów „New York Timesa” czy magazynu „Rolling Stone”.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (3)

  • Mały Jaś(2016-11-22 16:57) Zgłoś naruszenie 61

    Jeśli dzięki wyższemu wykształceniu, mam głosować na polityków pokroju Hilary Clinton, Donalda Tuska, to wolę usiąść w zaciszu swojego domu i przy kominku, popijając czerwonym winem spożyć swój indeks wraz z dyplomem.

    Odpowiedz
  • Nie byłem w Toskanii.(2016-11-22 11:43) Zgłoś naruszenie 41

    Choć nie odpowiada mi PIS-owska "komunistyczna" polityka socjalna, to doceniam, że starają się postawić Unii Europejskiej w kwestii imigracji. Nie potrzeba nam "muślimów" z ich nie do zaakceptowania mentalnością ! Wystarczy nam naszych problemów.

    Odpowiedz
  • Cichy Kojot(2016-11-21 20:09) Zgłoś naruszenie 191

    Przede wszystkim muszę powiedzieć, że taki artykuł to przyjemny powiew świeżości dzięki swojej zdroworozsądkowej wymowie. W końcu bez patrzenia z góry i z politowaniem na "wieśniaków". Oczywiście wzrost poparcia dla populistów jest niepokojący, ale zapatrzenie w siebie i oderwanie od rzeczywistości "zwykłęgo obywatela" eurokratów jest równie godne napiętnowania co żerowanie na prymitywnych lękach społeczeństwa. Muszę jednak wypomnieć dwa błędy, językowy i merytoryczny: "Ruralna to chyba nie jest polski przymiotnik, czy nie można napisać "małomiasteczkowa" "z poza miejskich ośrodków" lub inaczej, ale po polsku a nie wplatać niepotrzebny anglicyzm? Ponadto AfD (na szczęście) jak na razie aspiruje raczej do zdobycia jakiejkolwiek reprezentacji w Bundestagu a nie do przejmowania władzy, więc wnioski na temat sytuacji w Niemczech są trochę przesadzone i wygodnie dopasowane do tezy artykułu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie