Demonstrację organizuje Komitet, w skład którego wchodzą: Akcja Demokracja, Instytut Globalnej Odpowiedzialności, OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych oraz Strefa Zieleni.

Udział potwierdziły związki zawodowe: Forum Związków Zawodowych, Inicjatywa Pracownicza i OPZZ oraz partie i inicjatywy polityczne: Razem, Kukiz'15, Zieloni, Inicjatywa Polska, SLD. Organizatorzy podkreślają, że szczególnie ważna jednak jest obecność samych rolników i konsumentów, m. in. ze Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO, Stowarzyszenia Rolników i Konsumentów Kukiz’15, NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych a oraz ruchu kooperatystów spożywczych. Dołączą również organizacje przedsiębiorców, pacjentów i aktywiści na rzecz wolnego internetu.

- Na demonstracji spodziewamy się kilku tysięcy uczestników z różnych środowisk z całej Polski – mówi organizatorka, Maria Świetlik z Akcji Demokracji – To ogromne osiągniecie, że udało nam się przezwyciężyć różnice światopoglądowe i stanąć wspólnie w obronie bardziej demokratycznej i sprawiedliwej przyszłości. Takiego „porozumienia ponad podziałami” nie było od protestów przeciw ACTA - dodaje.

Pod petycją „STOP TTIP & CETA: Bronimy polskiego rolnictwa i żywności” podpisało się w ostatnich dniach ponad 80 tysięcy nowych osób, w sumie prawie 100 tysięcy osób.

CETA (umowa o wolnym handlu UE-Kanada) razem z TTIP (umowa UE-USA) mają utworzyć transatlantycką strefę wolego handlu. Podpisanie CETA przez Radę Unii Europejskiej, w której zasiadają ministrowie państw UE planowane jest na 18 października. Polskę reprezentować będzie szef MSZ, Witold Waszczykowski.

We wtorek, 11 października, wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński po posiedzeniu rządu powiedział, że rząd dostrzega niepokoje w społeczeństwie polskim i całej Europie w związku z podpisaniem CETA, ale rada ministrów nie widzi przesłanek do zakwestionowania tej umowy. Dodał też, że w Polsce panuje spora niewiedza na temat tej umowy handlowej.

15 października to więc ostatnia szansa, podkreślają organizatorzy, by wyrazić swój sprzeciw wobec umowy wprowadzanej "tylnymi drzwiami", bez konsultacji ze społeczeństwem, umowy, która daje szczególne przywileje wyłącznie korporacjom.