Osoba postronna nie może zbliżyć się do gniazd bocianów czarnych – otaczają je wyznaczone przez leśników strefy ochronne, w okresie lęgowym obejmujące obszar o promieniu 500 m, zaś sama lokalizacja siedlisk objęta jest tajemnicą.

Jak wyjaśniła rzeczniczka RDLP w Łodzi Hanna Bednarek-Kolasińska, realizacja projektu rozpoczęła się jeszcze zimą, gdy leśnicy i ornitolodzy wytypowali dwa stałe miejsca gniazdowania bocianów czarnych w woj. łódzkim. Oba znajdują się w głębi lasu – na rosłym dębie oraz sośnie; to gatunki drzew najchętniej wybierane na siedliska przez bociany czarne.

W marcu – jeszcze przed powrotem bocianów z zimowego pobytu w Afryce – w gniazdach zamontowano kamery z funkcją podczerwieni. Znajdują się one na wysokości ok. 20 metrów. Bocianie gniazda mają ponad metr średnicy; ponieważ ptaki budują je latami, ich waga może wynosić nawet tonę.

"Projekt powiódł się o tyle, że bociany przyleciały do obserwowanych gniazd, znosiły do nich mech i gałęzie, i wykonywały w nich taniec godowy. Regularnie tam się pojawiają – dowodem są zdjęcia, wykonywane dzięki zainstalowanym fotokomórkom, odnotowującym ich obecność. Niestety, nie złożyły jaj i w gnieździe nie ma młodych – a jest już bardzo późno, okres lęgowy przypada na przełom kwietnia i maja" - zaznaczyła Bednarek-Kolasińska.

Dodała też, że bociany czarne to gatunek wrażliwy; w odróżnieniu od swoich białych kuzynów unikają towarzystwa ludzi. Nigdy nie ma też gwarancji, że powrócą do swojego gniazda; z tego powodu podobny projekt realizowany w lasach poznańskich nie powiódł się.

Ogromny wpływ na rozmnażanie bocianów czarnych ma poziom wód. "Pożywieniem tych ptaków są małe zwierzęta i przy niedoborze opadów, z którym mamy do czynienia tej wiosny w regionie łódzkim, może występować też zmniejszona ilość pokarmu, co skutkuje niechęcią do rozmnażania" - wyjaśniła rzeczniczka łódzkiej RDLP.

Bocian czarny (Ciconia nigra) jest objęty w Polsce ścisłą ochroną; jej monitorowaniem zajmuje się obecnie ok. tysiąc leśników w całym kraju. Szacuje się, że liczebność tych ptaków sięga 1,4-1,6 tys. par. Jak podkreślają eksperci, na początku lat 80. XX wieku populację bocianów w Polsce oceniano na ok. 900 par, natomiast w latach 60. na zaledwie 500. Dokładna lokalizacja gniazd bocianów czarnych jest objęta tajemnicą, by chronić ptaki przed intruzami. Każda para buduje zwykle więcej niż jedno gniazdo, następne mogą być oddalone od siebie nawet o kilka kilometrów i w kolejnych latach zasiedlane w przypadku utraty lub pogorszenia jakości gniazda podstawowego.

Bociany z łódzkich lasów będzie można obserwować do jesieni – we wrześniu gatunek ten wędruje na zimowiska do Afryki Wschodniej i Środkowej. (PAP)