statystyki

Ujemne punkty do lansu, czyli czemu Polacy nie potrafią się chwalić

autor: Sylwia Czubkowska29.04.2016, 07:25; Aktualizacja: 29.04.2016, 08:55
Brak umiejętności chwalenia się ma również swój rewers.

Brak umiejętności chwalenia się ma również swój rewers.źródło: ShutterStock

O tym, dlaczego nie potrafimy się chwalić i pokazywać swoich dobrych stron. I kto na tym wygrywa. 10 lat wolnej Polski... 15, 20, 25, a i tak jedno się nie zmienia. Polacy zapytani o to, jak się osiąga sukces, uparcie twierdzą, że dzięki znajomościom, kombinowaniu, ostatecznie dzięki szczęściu. Praca, talent, zdolności... nie, w to nie wierzymy. Wciąż nie udało nam się wyzbyć postrzegania sukcesu innych jako dowodu ich nieuczciwości.

Duża konferencja o bezpieczeństwie cybernetycznym. Jedna ze współorganizatorek przedstawia niespełna 40-letniego wojskowego. – To pan komandor, nasza podpora przy przygotowaniu raportu z rekomendacjami dla NATO – mówi. – Ależ jaka podpora. Ja nic prawie nie zrobiłem – wojskowy, z medalami na piersi i wysokim stopniem oficerskim, do tego niewątpliwie ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa, reaguje zakłopotaniem niczym pensjonarka.

Jeden z wydawniczych hitów 2015 r. w literaturze faktu. Książka nagradzana i doceniana przez czytelników. – Świetnie się ją czytało. Gratuluję – rozmawiam z autorką.

– Dziękuję, chyba rzeczywiście mi się udała – odpowiada.

– Jak to udała? Przecież to było od groma ciężkiej, reporterskiej pracy – dziwię się.

– Ale jakoś tak nie spodziewałam się, że tak wyjdzie – niemalże tłumaczy się autorka.

Nad niedzielnym obiadem wzdycham.

– Mamo, co ty dodałaś do tej wołowiny? Chyba zaraz pęknę z przejedzenia, taka jest pyszna.

– A tak jakoś mi wyszło – cieszy się, choć oczywiście się do tego nie przyzna.

Wymiana ciuchów z koleżankami. Jedna z dziewczyn, dziennikarka dużego dziennika, światowa, oczytana, z niezłym piórem, pewna siebie, o figurze w rozmiarze 34/36, komplementowana przez inne kobiety podczas przymierzania ubrań. – Oj nie, ja to mam taki strasznie duży i jeszcze opadający tyłek, coś strasznego. Żadne ubranie na mnie dobrze nie leży.

I to nie są jakieś odosobnione, wyjątkowe przykłady skromności. Raczej nasza polska norma. W końcu od małego mówi nam się, że skromność jest dobrą cechą charakteru. Uczy się tego dzieci. Wpaja im się, że trzeba być skromnym, że nie należy się przechwalać i nie należy zbyt głośno opowiadać o swoich sukcesach, zaletach i osiągnięciach.

– W polskim słowniku są aż dwa pejoratywne określenia dla chwalących się: samochwała i chwalipięta. To drugie zresztą sąsiaduje z innym o wiele mocniejszym określeniem – wymienia antropolog prof. Waldemar Kuligowski.

– ???

– Takim na „ch” składającym się z czterech liter.

– Ale chyba aż tak źle chwalenie się nie jest u nas oceniane?

– Aż tak nie, ale też nie jest to w najmniejszym stopniu zaleta. Wręcz przeciwnie. Gdy spojrzy się w poradniki dobrego wychowania – zarówno te z lat przedwojennych, jak i późniejsze (ja np. mam taki z lat 70.), w obu mocno się przebija, by dziecko wychowywać w skromności, by nie podkreślało swoich zalet, dokonań, by się nie wywyższało. I tak właściwie mamy do dziś. Mądrość ludowa rozpowszechnia powiedzonka w rodzaju: „Siedź w kącie, znajdą cię”, „Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje”, „Każda liszka swój ogon chwali”, „Dobrego chwalić nie trzeba, bo się samo chwali” itd., itp. – profesor Kuligowski wręcz sypie kolejnymi przykładami pochwały skromności. – Z jednej strony to świetnie, bo skromność naprawdę może być zaletą. Z drugiej strony brak umiejętności chwalenia i chwalenia się jest też wadą. A gdy dotyczy całej społeczności, jest to wada, która powoduje, że dla innych prezentujemy się nieciekawie. Sami o sobie nie potrafimy dobrze mówić. Ale kto to zrobi za nas? – rozkłada ręce antropolog.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (4)

  • Ahcvj wam do tego.(2016-04-29 11:02) Zgłoś naruszenie 36

    Wy, szwaby, potraficie za to w nadmiarze. Więc won z Polski.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-04-29 10:49) Zgłoś naruszenie 21

    Niestety od czasów PRL 10,15, 20, 25, lat wolnej Polski... jedno się nie zmienia, sukces osiąga się dzięki znajomościom, kombinowaniu, ostatecznie dzięki szczęściu. Opisujemy naszą rzeczywistość bez używania intelektualnego fast foodu.

    Odpowiedz
  • zadyma(2016-05-01 00:55) Zgłoś naruszenie 10

    Pokora to cnota w Polsce i Chinach, jakoś im to w biznesie nie przeszkadza, więc raczej przyczyny naszych problemów są inne.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie