statystyki

Grecka tragedia 2.0: spór wierzycieli o kraj

autor: Bartłomiej Niedziński19.04.2016, 07:44; Aktualizacja: 19.04.2016, 08:01
Grecja, pieniądze, euro

Grecka tragedia 2.0: spór wierzycieli o krajźródło: ShutterStock

MFW uważa, że złagodzenie warunków pomocy finansowej jest konieczne. Niemcy są temu przeciwne, choć pośrednio przyczyniły się do tego, że Ateny nie są w stanie ich wypełnić. Wraca sprawa niewypłacalności Grecji, którą w ostatnich miesiącach nieco przysłonił kryzys migracyjny.

Coraz częściej pojawiają się sygnały o rozdźwiękach między wierzycielami w sprawie dalszej polityki wobec Aten, które nie będą w stanie osiągnąć uzgodnionych celów – m.in. właśnie w efekcie niekontrolowanego napływu imigrantów.

Do czwartku powinien się zakończyć przegląd postępów, których władze greckie dokonały w ramach uzgodnień o trzecim programie pomocowym. Pozytywna ocena tego przeglądu jest warunkiem wpłaty następnej transzy pomocy finansowej, tym razem w wysokości ok. 5 mld euro. Grecja ma nieustanny kłopot z realizacją na czas i w całości wszystkich uzgodnień, ale jest jeszcze poważniejszy problem – coraz bardziej oczywiste się staje, że ustalone w połowie zeszłego roku warunki są zupełnie nierealistyczne. Zgodnie z nimi Grecja przez wiele następnych lat powinna mieć pierwotną nadwyżkę budżetową – czyli różnicę między przychodami a wydatkami, nie uwzględniając spłaty długów i odsetek – w wysokości 3,5 proc. PKB.

Na nierealność tego zwraca uwagę Międzynarodowy Fundusz Walutowy. – 3,5 proc. w krótkim okresie może być osiągalne w efekcie heroicznych, podkreślam, naprawdę heroicznych wysiłków ze strony Grecji i Greków. Jesteśmy w tej sprawie sceptyczni – oświadczyła w zeszłym tygodniu szefowa MFW Christine Lagarde. Według prognoz Funduszu w tym roku Grecja zamiast 3,5-proc. nadwyżki będzie miała pierwotny deficyt w wysokości 1,5 proc. (co i tak jest pewnym postępem w porównaniu do ubiegłych lat). Lagarde uważa, że jakaś forma złagodzenia warunków bailoutu dla Grecji jest konieczna – nie mówi wprawdzie wprost o umorzeniu części długu, ale przynajmniej o obniżeniu wyznaczonych Grecji celów nadwyżki do 1,5 proc. czy o dalszym rozciągnięciu w czasie spłaty pożyczonych przez nią pieniędzy lub obniżeniu oprocentowania. W związku z tym pojawiają się sygnały, że jeśli te postulaty nie zostaną wzięte pod uwagę, fundusz mógłby się wycofać z uczestnictwa w dalszej pomocy dla Grecji, co jest o tyle prostsze, że do trzeciego programu pomocowego dokłada się finansowo w mniejszym stopniu niż poprzednio. MFW i strefa euro drastycznie różnią się też w ocenie tego, czy Grecja jest w stanie spłacić swoje długi. Ekonomiści funduszu przewidują, że dług publiczny Grecji – wynoszący na koniec zeszłego roku 179 proc. PKB – do roku 2060 wzrośnie do zupełnie niewyobrażalnego poziomu ok. 300 proc. Ministrowie finansów strefy euro utrzymują jednak, że jeśli Ateny będą rygorystycznie trzymać się wszystkich uzgodnień, to spadnie poniżej 100 proc.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie