statystyki

Hillary Clinton - Feniks amerykańskiej polityki

autor: Eliza Sarnacka-Mahoney13.11.2015, 07:24; Aktualizacja: 13.11.2015, 08:02
Nie ma w chwili obecnej na amerykańskiej scenie politycznej człowieka, który mocniej od Hillary Clinton wierzyłby w to, iż powstać z własnych popiołów można, a nawet trzeba

Nie ma w chwili obecnej na amerykańskiej scenie politycznej człowieka, który mocniej od Hillary Clinton wierzyłby w to, iż powstać z własnych popiołów można, a nawet trzebaźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Ramin Talaie

Niezliczoną ilość razy wysyłano już ją na polityczną emeryturę lub wręcz grzebano na politycznym cmentarzu. Jednak Hillary Clinton nigdy się nie poddała.

Dziennie z jej sztabu idzie w świat dobre kilkadziesiąt depesz szczegółowo informujących o każdym jej działaniu i słowie. Nawet geście. Od kilku miesięcy Hillary Clinton prowadzi kampanię, choć do wyborów prezydenckich pozostał jeszcze rok (odbędą się 8 listopada 2016 r.). Niedawno sztabowcy mieli ręce pełne pracy, bo w Los Angeles odbyła się w końcu pierwsza debata kandydatów Partii Demokratycznej. Zwolennicy Hillary czekali na nią z zapartym tchem, gdyż tylko jej zdecydowane wystąpienie mogło przełamać impas wywołany skandalem servergate.

Ku ogromnej satysfakcji swoich Clinton wygrała to starcie. Z czterech innych kandydatów tylko jeden mógł stanowić dla niej zagrożenie – główny socjalista demokratów, senator Bernie Sanders z Vermont. Jego udział w wyborczym wyścigu to jednak rodzaj politycznej manifestacji i przejaw niechęci do rządów korporacyjnego pieniądza – bo nie ma on szans na elekcję. Sam o tym wie, więc podczas debaty zrezygnował z ataków na Hillary, co pozwoliło jej na rozwinięcie skrzydeł. Dzięki temu odbiór w społeczeństwie byłej Pierwszej Damy znacząco się poprawił, zaś wątpliwości co do jej kwalifikacji na szefa państwa mocno się rozwiały.

Z pewnością zainteresuje państwa fakt – to ciekawostka dotycząca organizacji oraz pracy tutejszych machin politycznych – że przygotowania do finału batalii o wizerunek, czyli debaty, zaczęły się dużo wcześniej. Dokładnie dwa tygodnie wcześniej – w popularnym programie satyrycznym „Saturday Night Live”. W trwającym pięć minut skeczu Hillary Clinton wcieliła się w barmankę obsługującą... Hillary Clinton (grała ją aktorka). Prawdziwa Hillary miała spore pole do popisu, zwłaszcza okazję do prezentacji twarzy, której Ameryka na co dzień nie widzi: pełnej humoru, niepozbawionej kokieterii i wdzięku. Zachęcona rozmową ze „zwykłą zjadaczką chleba” Hillary aktorka też mogła w takiej sytuacji odsłonić bardziej ludzką twarz osoby, w której rolę się wcieliła. Po pierwsze zadeklarować, że jest babcią (ukłon w stronę wyborców oczekujących identyfikacji z tradycyjnymi rolami w społeczeństwie), po drugie, że zadba o przyszłość planety (aluzja do zagadnień ekologicznych, które stanowią główny filar programu wyborczego). Mogła też na zakończenie pogawędki pochwalić Hillary barmankę za to, jak łatwo się z nią rozmawia, ta zaś – wysyłając jasny sygnał do tych wszystkich, którzy zarzucają jej oschłość i wyniosłość, mogła na to dowcipnie odrzec: „Pierwszy raz ktoś mi coś takiego mówi”.

Najważniejszy wizerunek

Taki wynik debaty to naprawdę spory sukces sztabu Hillary, bo od momentu ogłoszenia przez nią startu w wyborach rywale kwestionują jej predyspozycje do sprawowania władzy. Przedstawiają ją jako osobę nieodpowiedzialną, w dodatku pozostającą na celowniku FBI za potencjalne naruszenie przepisów ustawy Espionage Act. To efekt skandalu servergate, który wybuchł w marcu tego roku. Okazało się, że jako sekretarz stanu w latach 2009–2013 korzystała z prywatnego serwera pocztowego, na którym przechowywała korespondencję rządową, w tym materiały dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Także te opatrzone pieczątką „Top Secret”.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie