statystyki

Nikt nie rodzi się warchołem. Także Polacy

autor: Mira Suchodolska22.08.2015, 19:00; Aktualizacja: 22.08.2015, 20:20
Każde prawo to regulacje, które mają odzwierciedlać dominujące opinie na temat tego, jak to nasze życie powinno wyglądać. A ponieważ prawo o ruchu drogowym ma kapitalne znaczenie dla bezpieczeństwa, to państwo pilnuje, aby było przestrzegane. Jeśli nie jest – karze. Bo jeśli nie ma pilnującego i sankcji, to ludzie są skłonni podchodzić do rozmaitych norm w dość swobodny sposób. Zwłaszcza jeśli wydają się im nie za mądre.

Każde prawo to regulacje, które mają odzwierciedlać dominujące opinie na temat tego, jak to nasze życie powinno wyglądać. A ponieważ prawo o ruchu drogowym ma kapitalne znaczenie dla bezpieczeństwa, to państwo pilnuje, aby było przestrzegane. Jeśli nie jest – karze. Bo jeśli nie ma pilnującego i sankcji, to ludzie są skłonni podchodzić do rozmaitych norm w dość swobodny sposób. Zwłaszcza jeśli wydają się im nie za mądre.źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tkwi w nas folwarczne przekonanie, że sprawiedliwości należy pomóc. Jeśli ktoś ma poczucie, że jest traktowany źle, może, a nawet powinien się buntować. Łamanie norm jest wówczas postrzegane jako czyn dobry, a nie zły

Liberum veto! Nie uważa pan, że od zamierzchłych czasów my, Polacy, jesteśmy warchołami, choć sami siebie lubimy określać bardziej romantycznie – jako wolnych ludzi, buntowników.

Polacy? Nie powiedziałbym. Choćby z tego względu, że w naukach społecznych im większy poziom ogólności, im większa grupa, tym trudniej wyciągać wnioski. Zwłaszcza radykalne. Można to robić na użytek publicystyczny, ale nie w nauce. Jednak nawet zakładając na czas naszej rozmowy pewne uproszczenia w rozumowaniu, to nie użyłbym słowa „warcholstwo”, które ma bardzo negatywne konotacje. Owszem, możemy mówić o buncie czy oporze, który jest cechą ludzką po prostu, a nie szczególnie polską. Choć oczywiście pewne wątki historyczne mogłyby wskazywać, że mamy do czynienia z czymś szczególnym, ale tak nie jest. Reaktancja, czyli opór wobec nacisków z zewnątrz, jest właściwy przedstawicielom wszystkich narodów.

Nie zgadzam się. Weźmy Białorusinów. To nie jest moje zdanie, ale Michała Anempadystaua, artysty i intelektualisty, który – kiedy z nim rozmawiałam o jego krajanach – powiedział mi, że oni są jak ziemniaki czy buraki, zamknięci w sobie, niepozorni, starający się przetrwać.

Niby w przeciwieństwie do Polaków? To ładna metafora, bardzo mi się podoba, ale z punktu widzenia psychologii czy socjologii nie ma wielkiego sensu. Bo – jak mówiłem – dotyczy wielkiej grupy ludzi. Czy na Białorusi nie ma buntowników? Są, przecież o tym wiemy, sporo z nich siedzi w więzieniach. A my niby byliśmy i jesteśmy odważni i bezkompromisowi. Czyżby? Powiedziałbym, że to kwestia właściwej perspektywy i ocenienia skali zjawiska.

Proszę przestać robić te zastrzeżenia, bo nie przygotowujemy pracy naukowej, tylko rozmawiamy.

Będę się upierał przy swoim: reaktancja, sceptycyzm to cechy uniwersalne. Ani bardziej, ani mniej polskie. Możemy się zająć szczegółami: kiedy się pojawiają z największą siłą? I dlaczego?

To przyjrzyjmy się naszym sąsiadom, Czechom, z którymi dzielimy nie tylko ten sam region, ale i mamy sporo historycznych analogii. Dlaczego tak rzadko się buntowali? My mieliśmy powstanie warszawskie, oni się szczycą tym, że podczas II wojny ich kraj nie został zburzony. Za czasów komuny myśmy mieli Solidarność, oni bali się opowiadać dowcipy polityczne.

Możemy się spierać historycznie, choć mój opór będzie raczej symboliczny, bo nie jestem za mocny w tej dziedzinie. Proszę mi dać szansę, chciałbym wyjaśnić, jak ja to widzę. Tak bardziej teoretycznie. Przyjmijmy, że zjawisko okradania pracodawców – takie wyniesienie do domu ryzy papieru – także jest przejawem buntu. Bo człowiek, który to robi, decyduje się zachować w sposób niemoralny, złamać prawo, normy społeczne, choć wartość tego papieru nie jest zbyt duża. Dlaczego to robi? To kwestia zysków i strat. Mówiąc inaczej – każdy ma swoją cenę. W tym przypadku zyskiem jest papier. Stratą, że jeśli zostaniemy złapani, możemy mieć kłopoty, mogą nas wywalić z pracy, spotkamy się z ostracyzmem. Podjęcie decyzji mającej cechę buntu jest odzwierciedleniem pewnego procesu decyzyjnego.

Wezmę, bo pracodawca ma dużo, a mnie mało płaci. Więc będzie to dopełnieniem sprawiedliwości społecznej.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • Jak z prawem posiadania broni, dlatego bandyci sie(2015-08-23 16:52) Zgłoś naruszenie 00

    ODPOWIEDZIALNOSC ! ! ! Talko bandyci sie boja.
    Liberum veto istniało bardzo długo i nikt nie zrywał obrad sejmu, bo za nieuzasadnione użycie obywatel miał "dać gardło". Niestety sytuacja polityczno - społeczna pod pewnymi względami przypominała współczesną. Pogarda magnaterii dla prawa, która rozlała się na całą szlachtę spowodowała, że nikt nie brał już tego na poważnie. Ani pierwszego, ani następnych nie ścięto - a szkoda.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2015-08-22 23:17) Zgłoś naruszenie 00

    Liberum veto istniało bardzo długo i nikt nie zrywał obrad sejmu, bo za nieuzasadnione użycie obywatel miał "dać gardło". Niestety sytuacja polityczno - społeczna pod pewnymi względami przypominała współczesną. Pogarda magnaterii dla prawa, która rozlała się na całą szlachtę spowodowała, że nikt nie brał już tego na poważnie. Ani pierwszego, ani następnych nie ścięto - a szkoda.

    Odpowiedz
  • Jeszcze 84% takich bzdetów,(2015-08-22 23:40) Zgłoś naruszenie 00

    z których co ma wynikać? Przez ostatnie 25 lat na przykład? A to zdjęcie co ilustruje, warcholstwo? Jeszcze jeden odkrywca "cech narodowych"! Może ktoś odkryje "cechy narodowe Żydów", które powodują, że wszędzie włażą na szczyty i rozwalają państwa. Nawet swój pierwszy Izrael. Nie inaczej jest z USA, Polską, Rosją. No!? Co to za cecha!?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie