Prezydent podkreślił, że chodzi o zagrożenie aktami dywersji i zamachami terrorystycznymi na terenach kontrolowanych przez ukraińskie władze. Jak wyjaśnił, przestępcy korzystają z tego, że część sił MSW została przerzucona na wschód, a na Ukrainie łatwiej kupić broń i środki wybuchowe w związku z konfliktem w Zagłębiu Donieckim. Petro Poroszenko przyznał, że efektem tego jest wzrost liczby ciężkich przestępstw niosących zagrożenie dla życia i zdrowia ofiar.

Na przykład w Charkowie doszło rano o napadu na przewożący gotówkę samochód pocztowy. Zginęło 3 pracowników Ukraińskiej Poczty. Napastnik był uzbrojony w Kałasznikowa. Przerzucił do własnego auta worki z pieniędzmi i uciekł.