Porty lotnicze walczą o pasażerów czarterowych. Przedstawiciele biur podróży twierdzą, że w ostatnim czasie wzrosły gratyfikacje dla biur podróży ze strony portów lotniczych. O ile parę lat temu biuro podróży było nagradzane za współpracę aparatem fotograficznym czy laptopem, o tyle obecnie coraz częściej otrzymują premię finansową. Biura są nagradzane za liczbę wysłanych klientów, realizowane wzrosty przewozów czy też za uruchomienie połączeń na nowych kierunkach.

Krzysztof Piątek, prezes Neckermann Polska, nie chce zdradzić, ile dokładnie biura dostają od każdego wysłanego pasażera. Przedstawiciele branży twierdzą zaś, że warunki współpracy zależą od biura podróży. Im jest ono większe, tym może liczyć na wyższe wsparcie.

Piotr Henicz, wiceprezes Itaki, podkreśla, że na takich zasadach funkcjonuje większość lotnisk w naszym kraju, m.in. lotniska w Katowicach, we Wrocławiu czy Lublinie.

Porty lotnicze niechętnie jednak rozmawiają na temat gratyfikacji, jakich udzielają biurom podróży. Niektóre lotniska wręcz zaprzeczają, że im płacą.

– Stopień partycypacji finansowej naszego portu lotniczego jest zerowy – zapewnia Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin.

Dodaje, że port wkrótce wraz z Itaką uruchomi siedem nowych tras, ale żadna z nich nie jest dofinansowywana przez port. Tłumaczy, że wydaje pieniądze jedynie na swoją promocję. Chodzi np. o finansowanie kosztów związanych z udziałem przedstawiciela portu podczas prezentacji katalogu dla agentów na Ukrainie i w Polsce.

Przedstawiciele innych portów lotniczych są bardziej otwarci. Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław, zdradza, że skala przyznawanych przez ten port zachęt zależy od indywidualnych porozumień biura z portem lotniczym. Przykładowo w tym porcie przewoźnicy mogą liczyć na ok. 10 tys. zł od każdego połączenia rocznie. W innych portach skala dopłat jest znacznie większa. – Duże biura podróży stawiają warunki współpracy. Ci najwięksi mogą liczyć na 10 zł, a czasem i więcej, od każdego pasażera – mówi anonimowo jeden z pracowników biur turystycznych. Według niego w przyszłości skala dopłat może jeszcze wzrosnąć.

Wszystko przez rosnącą konkurencję wśród lotnisk w naszym kraju. W Polsce działa obecnie 13 lotnisk cywilnych, z czego dwa – Modlin oraz Lublin – zostały uruchomione w ubiegłym roku. W przyszłym roku działalność mają rozpocząć porty lotnicze w Radomiu oraz w Gdyni. W najbliższych latach otwarte dla ruchu cywilnego mają zostać również lotniska m.in. w Szczytnie, Zegrzu Pomorskim i okolicach Białegostoku. Tymczasem w ślad za zwiększoną ofertą lotniskową nie idzie wzrost ruchu czarterowego. Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego w pierwszej połowie 2013 r. przewozy czarterowe w naszym kraju wobec 2012 r. stopniały z 890 do 756 tys. pasażerów. Gorsze wyniki niż przed rokiem odnotowały największe firmy, czyli Enter Air i Travel Service.