Jak mówi część rosyjskich ekspertów, szef służb sanitarnych wprowadzając zakazy i embarga, zrażał zagranicznych inwestorów, dławił też rosyjski biznes. Jednak w ich opinii, po odejściu Oniszczenki kierowana przez niego służba pozostanie instytucją, która wypełnia polityczne zamówienia władz, zwłaszcza w stosunkach międzynarodowych.

Giennadij Oniszczenko dał się poznać jako autor embarga na polskie mięso, unijne warzywa, a ostatnio na litewskie sery. To on z dnia na dzień znalazł trujące substancje w gruzińskim winie i wodach mineralnych. Szef służb sanitarnych od dawna określany był przez dziennikarzy mianem "tajnej broni rosyjskiej dyplomacji".