Generalnie usługi świadczone w ramach opieki medycznej są zwolnione z podatku od towarów i usług. W praktyce jednak wielu podatników ma wątpliwości, kiedy ulga przysługuje, a kiedy nie. Część sporów rozstrzygają sądy.

W art. 43 ust. 1 pkt 18-20 ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) zawarty jest katalog usług medycznych podlegających zwolnieniu z VAT. Wśród nich wymienione zostały między innymi usługi w zakresie opieki medycznej, służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia wykonywane w ramach działalności leczniczej przez podmioty lecznicze oraz świadczone przez osoby mające określone uprawnienia – lekarza, lekarza dentysty, pielęgniarki i położnej, psychologa, a także inne medyczne jeśli spełniają kryteria zawarte w przepisach o działalności leczniczej (Dz.U. z 2011 r. nr 112, poz. 654 z późn. zm.).

Trudności ze stosowaniem tego zwolnienia są związane z brakiem listy czy definicji poszczególnych działań, które są nim objęte (a np. stanowiących profilaktykę lub służących poprawie zdrowia) oraz z tym, że w żadnych przepisach odrębnych nie zostało określone pełne zestawienie zawodów medycznych.

Spór o portal

Problem ze stosowaniem zwolnienia ma więc np. przedsiębiorca, który jest właścicielem serwisu internetowego poświęconego walce z otyłością. Podatnik opracował komputerowy program, z którego mogą skorzystać osoby zarejestrowane na portalu i opłacające abonament. Zatrudnił też lekarzy specjalistów: psychologów, kardiologów, fizykoterapeutów, ekspertów żywienia, którzy dostosowują programy diet do indywidualnych potrzeb abonentów i udzielają im konsultacji online, w formie wideokonferencji.

Przykładowe interpretacje izb skarbowych

Przykładowe interpretacje izb skarbowych

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

NSA w wyroku z 27 września 2013 r. (sygn. akt I FSK 1242/12) orzekł, że przedsiębiorca musi płacić VAT od usług świadczonych na rzecz klientów internautów, ponieważ nie wykonuje czynności medycznych objętych zwolnieniem, a otrzymywana zapłata od uczestników programu do walki z otyłością nie mieści się w pojęciu zapłaty za świadczenie zdrowotne. Sąd przyznał rację izbie skarbowej, która odmówiła podatnikowi prawa do zwolnienia, twierdząc, że w jego przypadku główną oferowaną przez niego usługą jest dostęp do portalu internetowego. NSA nie przekonały argumenty podatnika, że jego portal przyczynia się do utrwalania wzorców zdrowego stylu życia, a stosowanie się do zaleceń fachowców zapobiega rozwojowi różnych chorób układu metabolicznego i krążenia.

Innego niż NSA zdania są eksperci podatkowi. Według Kaliny Figurskiej-Rudnickiej, menedżera w MDDP, świadczenia oferowane przez przedsiębiorcę mogą być uznane za służące profilaktyce zdrowia. – Poza formą ich świadczenia nie różnią się przecież od usług wykonywanych stacjonarnie – mówi. Podkreśla, że w przypadku gdy wszelkie wyniki badań niezbędne dla dietetyka do ułożenia programu żywieniowego oraz programu treningowego zostaną mu przesłane online, a pacjent ma możliwość bieżącego kontaktowania się z nim indywidualnie (np. poprzez wideokonferencje), to taka usługa powinna korzystać ze zwolnienia z VAT.

Usługa internetowa

Również Agnieszka Wałek, konsultant w FL Tax, uważa, że udzielanie przez lekarzy specjalistów czy psychologów porad online nie wyklucza możliwości korzystania ze zwolnienia. Według niej przepisy o VAT nie uzależniają prawa do ulgi od formy, w jakiej świadczona jest usługa medyczna.

W zeszłym roku WSA w Poznaniu w wyroku z 18 stycznia 2012 r. (sygn. akt I Sa/Po 767/11, prawomocny) przyznał, że porady internetowe nie mogą być uznane za pozostające poza zakresem zwolnienia z VAT. W sprawie, którą zajął się poznański sąd, chodziło o usługi polegające na udzielaniu porad w zakresie żywienia (dietetyki) i komputerowym układaniu jadłospisów. Jednocześnie jednak sąd uznał, że dietetyka nie jest tego rodzaju usługą, do której odnoszą się przepisy o VAT, tj. nie służy profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia. W tej sprawie sąd wojewódzki zaakceptował stanowisko Izby Skarbowej w Poznaniu.

Problem jednak w tym, że poglądy izb i sądów są niespójne. Świadczy o tym np. pismo dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 29 marca 2012 r. (nr IPTPP1/443-10/12-4/MS). Organ stwierdził, że usługi dietetyczne świadczone w poradni diabetologicznej są zwolnione z VAT. Takie pozytywne stanowisko otrzymał podatnik, który zamierzał udzielać porad osobom chorym na cukrzycę, dzieciom z otyłością i nadwagą, osobom ze schorzeniami dotyczącymi zespołu metabolicznego oraz innym osobom bez nadwagi.

Ta interpretacja nie dotyczyła wprawdzie porad udzielanych online, ale w innej, z 21 stycznia 2013 r. (nr IBPP3/443-1144/12/LŻ), dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach potwierdził, że zarówno wideokonsultacje prowadzone przez lekarzy specjalistów, jak i konsultacje w gabinecie lekarskim są zwolnione z VAT.

Jednak WSA w Poznaniu w wyroku z 8 sierpnia 2013 r. (sygn. akt I Sa/Po 245/13, nieprawomocny) orzekł, że porady online nie korzystają ze zwolnienia. Chodziło o porady (udzielane przez internet) polegające na dostosowaniu diety do potrzeb zainteresowanego. Zdaniem sądu taka porada zawsze jest dość ogólna. Dla prowadzenia terapii ważna jest bezpośrednia współpraca z lekarzem.

Wniosek o interpretację

Dla oceny tego, czy dane usługi medyczne mogą być zwolnione z podatku, pomocne mogą być orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Marcin Bazylczuk, radca prawny, doradca podatkowy w kancelarii BWW Law & Tax Firm, mówi, że w kontekście np. wyroku z 8 czerwca 2006 r. w sprawie (C-106/05) pojęcie opieki medycznej oraz świadczeń opieki medycznej odnosić należy do tych czynności, które służą diagnozie, opiece oraz leczeniu chorób lub zaburzeń zdrowia. Z kolei w wyroku z 10 czerwca 2010 r. w sprawie (C-262/08) trybunał stwierdził, że prawo do zwolnienia należy badać, mając na względzie cel danej usługi medycznej. Jeżeli więc jej głównym celem nie jest ochrona, utrzymanie bądź przywrócenie zdrowia, lecz inny cel, to wówczas zwolnienie nie będzie miało zastosowania.

Orzeczenia te nie rozwiewają wszystkich wątpliwości i nie odnoszą się do wszystkich możliwych przypadków, dlatego w ocenie Marcina Bazylczuka podatnicy powinni składać wnioski do ministra finansów o wydanie indywidualnej interpretacji.

Ponieważ sądy orzekają różnie, w razie wątpliwości najlepiej wystąpić o interpretację indywidualną