Jak dotąd Słowacja miała najwięcej wykrytych przypadków koronawirusa w ciągu jednego dnia w miniony piątek.

Na swym profilu na Facebooku Matovicz udostępnił także zdjęcia ze szpitala w Uherskim Hradisztie w Czechach w pobliżu granicy ze Słowacją. Według słowackiego premiera lekarze dbający o 93 pacjentów z Covid-19 są na skraju sił psychicznych i fizycznych. Matovicz jest zdania, że na Słowacji z 14-dniowym opóźnieniem „odtwarzana jest czeska droga Covid-19”, a więc wysokie tempo wzrostu zachorowań, wzrastająca liczba hospitalizowanych oraz przypadków.

W słowackich szpitalach obecnie jest 509 pacjentów z Covid-19, 18 z nich przebywa na oddziałach intensywnej opieki medycznej, a z respiratorów korzysta 49 osób. Ministerstwo zdrowia Słowacji, które opublikowało pełne dane ze środy, podało, że najwięcej zakażeń było w kraju (województwie) żylińskim, częściowo graniczącym z Polską.

Liczba wykrytych nowych przypadków infekcji na Słowacji gwałtownie wzrosła w minionym tygodniu. W reakcji władze ogłosiły nowe ograniczenia podobne do tych, jakie obowiązywały w kraju podczas pierwszej fali epidemii wiosną. Zabroniona jest organizacja imprez masowych, chociaż bez widzów mogą być organizowane ligowe mecze w piłkę nożną, hokej na lodzie, piłkę ręczną, siatkówkę oraz koszykówkę. Maseczki są obowiązkowe praktycznie w każdej sytuacji, zarówno w miastach, jak i na wsi. Ograniczono liczbę klientów w sklepach, restauracje nie mogą serwować posiłków wewnątrz.

Rzecznik konferencji Biskupów Słowacji (KBS) Martin Kramara poinformował w czwartek o porozumieniu KBS z Urzędem Zdrowia Publicznego, w myśl którego w mszach świętych może uczestniczyć maksymalnie 6 osób. Pierwotne instrukcje przesłane do księży mówiły o ogólnym zakazie odprawiania mszy.