statystyki

Nowe prawo budowlane: Niezadowoleni sąsiedzi nie zablokują łatwo inwestycji

autor: Zofia Jóźwiak16.09.2020, 09:40; Aktualizacja: 17.09.2020, 11:29
Teraz sąsiad, któremu przyszłe osiedle zabierze słońce albo zwiększy natężenie ruchu na drodze dojazdowej, nie będzie stroną postępowania w sprawie budowy osiedla i nie będzie mógł się poskarżyć do sądu administracyjnego

Teraz sąsiad, któremu przyszłe osiedle zabierze słońce albo zwiększy natężenie ruchu na drodze dojazdowej, nie będzie stroną postępowania w sprawie budowy osiedla i nie będzie mógł się poskarżyć do sądu administracyjnegoźródło: ShutterStock

Wyrzucenie jednego słowa z definicji obszaru oddziaływania obiektu w nowelizacji prawa budowlanego skróci czas oczekiwania na wydanie pozwolenia. Ale właściciele pobliskich nieruchomości będą bardziej niż do tej pory narażeni na niekorzystne oddziaływanie nowej zabudowy

Zgodnie ze stosowaną do tej pory ustawą z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1333) za obszar oddziaływania uznawano teren, na którym z związku z realizacją planowanego obiektu wprowadzone zostaną ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowie. Nowa definicja, która zacznie obowiązywać od najbliższej soboty (kiedy to wchodzi w życie duża nowelizacja ustawy z 13 lutego 2020 r.; Dz.U. z 2020 r. poz. 471), odnosi się tylko do ograniczeń w zabudowie. Z definicji znika słowo zagospodarowanie, co – jak się okazuje – może mieć niebagatelny wpływ na komfort życia sąsiadów inwestora.

Prościej dla urzędników i projektantów

Obszar oddziaływania obiektu, który wyznacza projektant, a weryfikuje urzędnik starostwa, określa uczestników postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę. Oprócz inwestora są to np. właściciele, zarządcy albo użytkownicy wieczyści nieruchomości, na którą wpłynie nowa budowla (art. 28 ust. 2 prawa budowlanego). Spory między nimi nierzadko trafiały do sądów administracyjnych i wydłużały budowę. Ustawodawca, by to ukrócić, zdecydował się na zawężenie kręgu stron postępowania.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (2)

  • Jankess(2020-09-17 19:16) Zgłoś naruszenie 90

    Ma to sens pod warunkiem że istnieje plan zagospodarowania przestrzennego danego obszaru i nie ma możliwości zmian w tym planie po częściowej zabudowie. Kupując działkę jest ona w planie zagospodarowania przestrzennego gdzie można budować same domki jednorodzinne nagle ktoś zmienia plan dla kolesia dewelopera i za płotem mam blokowisko.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie