Na skutek rażącego błędu sądu doszło do wydania wobec obywatela dwóch nakazów zapłaty w tej samej sprawie, oba w postępowaniu upominawczym, choć sprawa powinna trafić na rozprawę. Konieczne okazało się więc złożenie skargi nadzwyczajnej do SN - przekazało Biuro RPO.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało we wtorek o złożeniu w Sądzie Najwyższym kolejnej ze skarg nadzwyczajnych. Dotyczy ona prawomocnego nakazu zapłaty ponad 200 tys. zł.

Sprawa nakazu została zainicjowana, gdy fundusz inwestycyjny złożył do sądu wniosek o wydanie nakazu zapłaty wobec obywatela prowadzącego wcześniej działalność gospodarczą. W marcu 2016 r. sąd okręgowy na posiedzeniu niejawnym w wydziale gospodarczym wydał taki nakaz w postępowaniu upominawczym. W tym trybie sąd rozpoznaje sprawy niejawnie na podstawie treści pozwu. W przypadku jednak właściwie wniesionego sprzeciwu nakaz traci moc, a sprawa powinna trafić na "zwykłą" rozprawę.

"Pozwany - który nie korzystał z pomocy profesjonalnego pełnomocnika - wysłał sądowi odpowiedź na pozew, którą sąd uznał za sprzeciw od nakazu zapłaty. Pozwany wskazał w niej, że zaskarża nakaz zapłaty w całości, a uznaje 12,04 proc. wartości wierzytelności. Poinformował też o swej trudnej sytuacji zdrowotnej oraz o konieczności złożenia wniosku o upadłość konsumencką" - przekazało Biuro RPO.

Wówczas jednak - jak zaznaczono w komunikacie o sformułowaniu skargi nadzwyczajnej - sędzia uznał, że pozwany nie jest przedsiębiorcą. "Sprawę przekazano według właściwości do wydziału cywilnego tego samego sądu. (...) W maju 2016 r. sąd w wydziale cywilnym ponownie wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym" - poinformowano. Ten nakaz uprawomocnił się.

"Mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa – widocznym wyraźnie, bez pogłębionej analizy prawnej. Już sam brak merytorycznego rozpoznania skutecznie wniesionego sprzeciwu od decyzji wydziału gospodarczego oznacza, że pozwany został pozbawiony prawa udziału w sprawie i przedstawienia swoich twierdzeń na rozprawie" - podkreślił RPO w swej skardze nadzwyczajnej.

Jak wskazał "skoro pozwany - pouczony o możliwości zaskarżenia nakazu zapłaty - wniósł taki środek zaskarżenia, to miał prawo oczekiwać dalszego procedowania w trybie zwykłym, zgodnie z dalszymi pouczeniami sądu". "Nie mógł zaś przewidzieć, że uzupełnienie braków formalnych sprzeciwu oraz przekazanie informacji o upadłości konsumenckiej spowoduje taki skutek, że ten sam sąd, lecz inny jego wydział, wyda ponowny nakaz zapłaty" - dodał Rzecznik.

"Procedowanie sądu, prowadzące do pozbawienia pozwanego możliwości obrony jego praw, jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej" - wywodzi RPO i zaznacza, że wydanie dwóch nakazów zapłaty w jednym procesie godzi w konstytucyjne prawo obywatela do sądu.

W związku z tym RPO wniósł w skardze o uchylenie przez SN nakazu zapłaty i przekazanie sprawy sądowi do ponownego rozpoznania - już w trybie procesowym.

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o SN, która weszła w życie w kwietniu 2018 r. Przewiduje ona m.in. możliwość składania do Sądu Najwyższego takich skarg na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat. Dotychczas SN do rozstrzygnięcia otrzymał kilkadziesiąt skarg nadzwyczajnych - w tym kilkanaście złożył RPO. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński