statystyki

Sparingpartnerzy i menedżerowie. Białoruś przed wyborami [WYWIAD]

autor: Michał Potocki21.05.2020, 07:35; Aktualizacja: 21.05.2020, 08:12
Flaga Białorusi

W społeczeństwie nie ma popytu na przedstawiciela tradycyjnej opozycji. Opozycjoniści znów pokazali, że nie są zdolni do współpracy - mówi białoruski politologźródło: ShutterStock

Wczoraj zakończono rejestrację komitetów, które mogą już zbierać podpisy poparcia. W wyborach 9 sierpnia chce startować Wiktar Babaryka, który przez 20 lat kierował bankiem należącym do Rosjan - mówi Andrej Lachowicz, białoruski politolog, szef Centrum Edukacji Politycznej.

Po raz pierwszy przedstawiciele elit biznesowych rzucają wyzwanie Alaksandrowi Łukaszence i stają do wyborów. I to od razu dwóch: wieloletni dyrektorzy Biełgazprombanku Wiktar Babaryka i państwowego Parku Wysokich Technologii Waleryj Capkała. Jak pan to interpretuje?

Andriej Lachowicz: To nie są przedstawiciele rosyjskich interesów ani sparingpartnerzy Łukaszenki wystawieni dla imitacji konkurencyjności wyborów. To samodzielni kandydaci. W odróżnieniu od pozasystemowych oponentów Łukaszenki mają kontakty we władzach i pozyskują stamtąd informacje, więc rozumieją, co się tam dzieje. Trudno mi się odnieść do kandydatury Capkały. Poszedł w stronę mistyki, napisał książkę „Kod biessmiertija” (Kod nieśmiertelności). Ale Babaryka to człowiek, który wszystko osiągnął dzięki własnej pracy. Chce zmian i postrzega siebie jako zdolnego do ich przeprowadzenia.


Pozostało 87% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie