statystyki

Wybory? Koalicjanci mówią „nie”

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak03.04.2020, 06:00; Aktualizacja: 03.04.2020, 08:27
głosowanie wybory

głosowanie wyboryźródło: ShutterStock

Mamy najpoważniejszy w tej kadencji kryzys polityczny w obozie władzy. PiS wciąż naciska na przeprowadzenie wyborów zgodnie z planem 10 maja. Temu ma służyć projekt ustawy o powszechnym głosowaniu korespondencyjnym, którym w piątek zajmie się Sejm. – PiS wie, że to ostatni moment, żeby je wygrać – uważa Marcin Duma z IBRiS.

 W ekipie rządzącej jest obawa, że gospodarcze skutki epidemii w kolejnych miesiącach obciążą notowania i Andrzeja Dudy, i samej partii. – Żeby przeprowadzić Polskę przez kryzys, potrzebujemy prezydenta, który nie będzie działał wbrew rządowi. Dlatego musimy zorganizować te wybory. To najtrudniejsze decyzje dla Polski od 1989 r. Opozycyjny prezydent wykorzysta trudne reformy do krytyki rządu, co wpłynie na obniżenie jego poparcia – przekonuje polityk PiS.


Pozostało jeszcze 78% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (1)

  • jak dojda do wladzy(2020-04-03 10:18) Zgłoś naruszenie 12

    "Opozycyjny prezydent wykorzysta trudne reformy do krytyki rządu"? Bzdura, opozycyjny Prezydent nie podpisze żadnej ustawy zgłoszonej przez Sejm, skutecznie zablokuje wszelką działalność rządu a po-wirusowe koszty zwali na PIS. Po przyspieszonych wyborach do Sejmu, z łatwością wprowadzi się "nowe" udogodnienia: 67 lat do emerytury, redukcja emerytur (bo nie było składek), wstrzymanie tzw "rozdawnictwa" czyli 500+, ograniczenie dofinansowania dla małych i średnich firm, przejecie przez obcy kapitał atrakcyjnych średnich firm które padły w czasie kryzysu... ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie