statystyki

Lepiej z Tuskiem czy bez Tuska? Sprawdzamy, czego dokonał przewodniczący RE [PODSUMOWANIE]

autor: Grzegorz Osiecki, Magdalena Cedro30.11.2019, 18:30
Donald Tusk

Donald Tuskźródło: PAP/EPA
autor zdjęcia: OLIVIER HOSLET

To nowe kierownictwo UE pokaże, co naprawdę robił przez te lata polski przewodniczący Rady Europejskiej. Jeśli wierzyć PiS, to w zasadzie nic.

K ariera Donalda Tuska to nieustanne i zręczne balansowanie. Był liberałem z konserwatywną wrażliwością, potem trochę socjaldemokratą. I na tym politycznym kodzie oparł swoją aktywność jako przewodniczący Rady Europejskiej, próbując godzić perspektywy starych i nowych członków UE.

– Bruksela dobrze orientowała się w sytuacji politycznej w Polsce i rozdźwięku pomiędzy PiS a Donaldem Tuskiem. Ale sam fakt, że Polak zajmował tak wysokie stanowisko, sprawiał, że perspektywa Polski i Europy Środkowej była dużo lepiej znana i rozumiana – mówi Janis A. Emmanouilidis, dyrektor badań w brukselskim think tanku European Policy Centre.

Perspektywa regionu wybrzmiewała przede wszystkim w sprawie Kremla. W jednym z ostatnich wystąpień przewodniczący RE próbował utemperować ambicje francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, który zapowiedział nowe otwarcie w relacjach z Rosją. Tusk powiedział, że Moskwa nie jest – jak określił ją Macron – „strategicznym partnerem”, lecz „strategicznym problemem” Europy. Rosja pozostawała stałym punktem odniesienia w myśleniu Tuska o polityce zagranicznej. Perspektywa środkowoeuropejska wybrzmiała też w sprawie rozszerzenia Wspólnoty o kraje bałkańskie. Tu również stał się krytykiem polityki francuskiego prezydenta, który zdecydował się zablokować otwarcie rozmów akcesyjnych z Macedonią Północną i Albanią. Tusk nazwał to błędem.

Zasadniczo odmiennie sprawy widzi jego następca Charles Michel. W wywiadzie dla „Financial Times” Belg, który od piątku już oficjalnie jest przewodniczącym RE, przedstawił tezy zbliżone do tych, jakie wcześniej w kontrowersyjnym wywiadzie dla „The Economist” głosił Macron. Michel również jest zdania, że Europie grozi utknięcie na globalnej scenie pomiędzy dwoma głównymi rozgrywającymi: Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Aby tak się nie stało, Unia Europejska musi na własną rękę rozwijać swoje zdolności obronne i bardziej odważnie działać na arenie międzynarodowej. Przejawem słabości UE w ocenie Belga był brak jakiejkolwiek odpowiedzi na inwazję turecką w północnej Syrii. Tymczasem wzmacnianie europejskiego potencjału wojskowego jest w Waszyngtonie postrzegane jako działanie jednostronne osłabiające NATO. Dla Macrona Sojusz przechodzi właśnie śmierć kliniczną. Na tak ostrą ocenę Michel się nie zdobył. Uznał jedynie, że celem UE nie jest bycie nowym NATO. – Celem jest posiadanie stanowiska w ramach NATO i razem z NATO – podkreślał.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (10)

  • Bert(2019-11-30 21:36) Zgłoś naruszenie 209

    nie można powiedzieć, że nic nie robił, Szkodził Polsce jak umiał, szkodził Unii tak , jak sama chciała żeby jej szkodzić, wyraził nader błyskotliwe myśli o dwóch Donaldach i miejscu w piekle dla Brytyjczyków, a przede wszystkim był na każde skinienie Angeli...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • analityk(2019-12-01 00:28) Zgłoś naruszenie 1610

    Rezultaty prezydentury Tuska: brexit, kryzys migracyjny. kryzys strefy euro, weto negocjacji z Albanią i Macedonią północną, skonfliktowanieUnii z Turcją. Dla Polski to przede wszystkim artykuł 7. Sukcesem Donalda było robienie wrażenia, że nie ma nic z tym wspólnego i zrzucanie odpowiedzialności.

    Odpowiedz
  • figiel(2019-11-30 22:01) Zgłoś naruszenie 119

    jednym zdaniem - potrzebny był i jest ,,jak zającowi dzwonek ( lub szankier na ch.... - to wersja bardziej trafna ).

    Odpowiedz
  • podpis(2019-12-01 11:22) Zgłoś naruszenie 85

    tusk to antyPolski przedstawiciel w Unii

    Odpowiedz
  • Aneczka(2019-12-01 11:28) Zgłoś naruszenie 49

    Tusk zostanie doceniony nie wcześniej niż za 10 lat, bo wtedy najbardziej odbiją się Polakom "dokonania" jego najwiekszegp rywala. Osłabienie polskiej gospodarki dopiero przed nami, ubóstwo i masowy exodus młodych też. Niewykluczone, że oprócz brexitu będzie więcej rzwodów z UE. Dlaczego? Bo nikt nie chce nadmiaru obcych u siebie. A Polaków trudno zatrzymać w kraju. Teraz dziwi mnie to jescze mniej niż w czasach PRL.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • komentator(2019-12-01 20:10) Zgłoś naruszenie 31

    Niemcy bali się 8 lat temu, że kierowana z Brukseli Unia Europejska przejmie rolę największej siły w Europie i zdominuje Berlin. Po prezydenturze Tuska Unia jest tak osłabiona i nielubiana, że nie ma takiej możliwośći. Tusk wykonał misję powierzoną przez Angelę. Teraz będzie rozmontowywał EPL.

    Odpowiedz
  • bubu(2019-12-01 03:19) Zgłoś naruszenie 218

    to pis tez ma troli????

    Odpowiedz
  • emeryt(2019-12-02 17:52) Zgłoś naruszenie 00

    jedyny sukces to nabycie solidnej emerytury (bez podatku)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie