statystyki

Gender w przyczółkach prawicy. Dlaczego Polacy głosują na radykałów? [WYWIAD]

autor: Marceli Sommer11.11.2019, 09:00; Aktualizacja: 11.11.2019, 09:04
Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikkeźródło: PAP
autor zdjęcia: Tomasz Gzell

Wiele tradycyjnie męskich zawodów straciło prestiż albo rację bytu. Ewolucja rynku pracy zniosła też instytucję żywiciela rodziny. Związana z tym frustracja i poczucie niespełnienia częściowo tłumaczą, dlaczego tylu młodych Polaków głosuje na skrajną prawicę.

Weronika Grzebalska, socjolożka, wykładowczyni akademicka, doktorantka w Szkole Nauk Społecznych PAN. Jej badania koncentrują się na militaryzmie i polityce prawicy z uwzględnieniem relacji płci. Autorka książki „Płeć powstania warszawskiego” (NCK 2013). Stypendystka m.in. Fundacji Kościuszkowskiej i programu Trajectories of Change Fundacji ZEIT. Do września br. prezeska Polskiego Towarzystwa Genderowego

Pojawiła się ostatnio teza, że to gorzej wykształceni i seksualnie sfrustrowani młodzi mężczyźni odpowiadają u nas za sukcesy radykalnej prawicy. Mamy w Polsce polityczną wojnę płci?

Spokojnie, nie mamy wojny płci. Ale rzeczywiście, polaryzująca narracja, która ujmuje głębsze i bardziej skomplikowane konflikty społeczno-polityczne właśnie jako wojnę płci, rośnie w siłę. W wersji prawicowej dostajemy opowieść o cywilizacyjnym starciu między ideologią gender a tradycyjną rodziną, w wersji progresywnej – między równością a patriarchatem.

Czemu służą te narracje?

Zawsze dość wygodnie jest znaleźć grupę, którą można obarczyć odpowiedzialnością za złożone problemy społeczne, jak aktualny kryzys globalnego projektu demokracji liberalnej. Obecnie takim fetyszem dla prawicy jest „obóz gender”, dla lewicy – „wściekli biali mężczyźni”, jak określił ich amerykański socjolog Michael Kimmel. Mamy kozła ofiarnego, więc nie musimy szukać systemowych źródeł problemu. A rzeczywistość jest niestety bardziej skomplikowana.

Ale przecież badania potwierdzają, że mężczyźni i kobiety, zwłaszcza młodzi, różnią się politycznie. Już wyborczy exit poll wskazywał, że to mężczyźni wprowadzili do Sejmu Konfederację – wśród kobiet poparcie dla tej partii było poniżej progu wyborczego.

To prawda, że w przypadku partii skrajnie prawicowych mamy do czynienia ze zjawiskiem tzw. luki płciowej (gender gap). Mężczyźni dużo częściej popierają takie ugrupowania i stanowią większość ich członków. Ta reguła sprawdza się także w Polsce. Tylko że zjawisko to jest znane i szeroko opisywane w naukach społecznych od dekad. Co więcej, ostatnimi czasy badacze zauważają, że w przypadku nowej fali nieliberalnej prawicy luka płciowa maleje. W 2012 r. we Francji kobiety głosowały na Marine Le Pen tak samo często jak mężczyźni; to samo miało miejsce w przypadku partii rządzących w Polsce i na Węgrzech. A media nagle sprzedają nam płciową lukę wyborczą jako wielką rewelację, która ma wszystko tłumaczyć.

Z czego wynika nadreprezentacja mężczyzn w elektoracie i szeregach skrajnej prawicy?

Jest wiele przyczyn, które nie muszą występować łącznie. Po pierwsze, radykalne ugrupowania prawicowe opierają się często na takich taktykach jak protesty uliczne, wandalizm czy przemoc, które przyciągają mniej kobiet. Po drugie, ruchy te mają często „męską” kulturę organizacyjną, a dostęp do władzy zapewniają w niej osobiste relacje z liderami. Po trzecie, grupy skrajnej prawicy w swoim programie i imaginarium często odwołują się do „tradycyjnego” porządku, którego częścią jest hierarchia płci.

Czyli mężczyźni głosują na prawicę, bo chcą odwrócić procesy emancypacyjne?

To nie takie proste. Nie negując mizoginii jako politycznej motywacji niektórych, w przypadku wielu wyborców język retradycjonalizacji może być raczej narzędziem do opowiedzenia o swoich doświadczeniach i wyrażenia związanego z tym rozczarowania czy nadziei.

Jakie to doświadczenia?

Ostatnie dekady były w świecie zachodnim, a w krajach postkomunistycznych w szczególności, czasem „zwijania” państwa, śmierci wielkiego przemysłu i rosnących nierówności. Dla wielu ludzi procesy te wiązały się z utratą poczucia bezpieczeństwa, kontroli nad swoim życiem i wpływu na kraj. Równolegle słabły tradycyjne sieci wzajemnego wsparcia. Rzeczywistość, która wyłoniła się z dekady lat 90., była przez wielu doświadczana jako świat brutalnego indywidualizmu i „wojny wszystkich ze wszystkimi”. Prawicowa retoryka retradycjonalizacji oferuje łatwe i spójne z tymi doświadczeniami rozwiązania.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (19)

  • edmundddo(2019-11-11 12:06) Zgłoś naruszenie 2910

    Media robią nagonkę na białych mężczyzn i popierają masowe sprowadzanie egzotycznych mężczyzn spoza Europy. Następnie imigranci żyją ze świadczeń socjalnych finansowanych przez europejskich mężczyzn i robią im konkurencję na rynku matrymonialnym gdy europejscy mężczyźni siedzą w pracy. A wy się jeszcze dziwicie dlaczego biali mężczyźni są coraz bardziej wkurzeni?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Polak(2019-11-11 10:11) Zgłoś naruszenie 1216

    Nikt nie głosuje na ruskie onuce Mikkego, tylko ruski

    Odpowiedz
  • tyle(2019-11-11 11:25) Zgłoś naruszenie 910

    Skrajna prawica a co to jest i kto to ustalił, bo jak socjolożka , to można sobie takie ustalenia wsadzić w buty.

    Odpowiedz
  • dziadek(2019-11-11 12:05) Zgłoś naruszenie 94

    Polacy tak głosują bo mają już dość złodziei i oszustów,szukają innej alternatywy bo mają już dość tych farbowanych patriotów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Wiola(2019-11-11 12:32) Zgłoś naruszenie 76

    dlaczego w Gazecie Pranej lansowani są ekstremiści i lewacy ? socjalistę Hitlera też tak promowano i jak się skończyło ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • green(2019-11-11 11:39) Zgłoś naruszenie 57

    Jak utworzyla sie skrajna postkomunistyczno-genderowa lewica to i tytulem rownowagi yworzy sie skrajna prawica.

    Odpowiedz
  • Jan(2019-11-11 14:19) Zgłoś naruszenie 52

    Żałosne komentarze

    Odpowiedz
  • r.t.-o(2019-11-11 14:59) Zgłoś naruszenie 52

    Niech każdy z nas głosuje na kogo chce.Na tych z prawa z lewa ze środka z dołu a nawet na tych od niebios.Oni i tak wszyscy mają nas głęboko poniżej pleców.Nas i Polskę.Tylko dlaczego my jako jeden Naród żremy się pomiędzy sobą jak stado zdziczałej zwerzyny?Zobaczcie co politycy , duchowieństwo i przeróżni decydenci z nami zrobili.Z Narodu stada.Nawet za komuny byliśmy bardziej zwartym Narodem niż dzisiaj.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Dziadek wnuków(2019-11-11 16:39) Zgłoś naruszenie 32

    Najlepsze w tym wywiadzie, wręcz niedościgniony wzór złożony to "... pojawiła się teza że to gorzej wykształceni i seksualnie sfrustrowani [!!] męzczyżni odpowiadają u u nas za sukcesy radykalnej prawicy". Nic dodać, nic ująć. Słowo ciałem się się stało ...

    Odpowiedz
  • Luka genderowa w emeryturach(2019-11-12 07:24) Zgłoś naruszenie 21

    Ze wzgledu na niewielka luke genderowa w emeryturach w zdecydowanej wiekszosci zwiazkow malzenskich, metoda naliczania renty rodzinnej w systemie skladki zdefiniowanej powinna ulec zreformowaniu. Obecna metoda obliczania renty rodzinnej to relikt z czasow komuny, a czasy sie zmienily. Uwazam, ze wdowa powinna zachowac swoja emeryture oraz otrzymac 75% pozostajacej kwoty po mezu na koncie w ZUS. ----- Mysle, ze socjolodzy prowadza badania z tego zakresu i wnioski powinni przedstawic spoleczenstwu, a nie chowac ich gdzies na polce.

    Odpowiedz
  • erty(2019-11-11 18:36) Zgłoś naruszenie 01

    A co to jest "lewica","centrum" i "prawica"? Czy jeszcze możemy tak mówić o współczesnych partiach politycznych, skoro każda ma w swoim programie elementy wszystkich dawnych nurtów, tyle że w wygodnych dla swojego programu proporcjach, by wabić wyborców o dowolnych poglądach...Jeśli za nurt prawicowy uznamy konserwatystów, którzy mają tendencje monarchiczne, wyznają tradycyjne wartości co do roli i kształtu państwa, rodziny i religii w życiu publicznym, to jak zdefiniujemy nurt lewicowy? Musi być przeciwstawny, zatem odrzuca państwo narodowe jako takie oraz rządy jednostki, powierzając władzę grupie osób, odrzucający tradycyjne wartości rodzinne, przewidujący równość obywateli pod każdym względem (politycznym, własnościowym, wartości jednostki, obyczajowym itp.), to tak w rzeczywistości od II wojny mamy raczej tylko ugrupowania centrowe, czyli jak to nazywano za rewolucji francuskiej, marais (a może nawet Le Marais).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie