statystyki

Dudek o kulisach czarnego PR: Aby kogoś zniszczyć, trzeba znaleźć słowo, które zapadnie w pamięć [WYWIAD]

autor: Mira Suchodolska23.08.2019, 17:00
Krystian Dudek doktor nauk humanistycznych w zakresie komunikacji społecznej i PR. Właściciel agencji public relations i szkoleniowej Instytut Publico. Były członek krajowej Rady Etyki Public Relations, członek Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych

fot. mat. prasowe

Krystian Dudek doktor nauk humanistycznych w zakresie komunikacji społecznej i PR. Właściciel agencji public relations i szkoleniowej Instytut Publico. Były członek krajowej Rady Etyki Public Relations, członek Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych fot. mat. prasoweźródło: DGP

Aby kogoś zniszczyć, trzeba znaleźć słowo, które zapadnie w pamięć: współpracował z Niemcami, pedofil, narkoman… Wystarczy uchylić furtkę do wyobraźni, resztę ludzie sami sobie dopowiedzą. Rozmowa z Krystianem Dudkiem doktorem nauk humanistycznych w zakresie komunikacji społecznej i PR.

Pojawia się coraz więcej informacji, że były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak zarządzał czarnym PR mającym na celu zdyskredytowanie części środowiska sędziowskiego. Można się zżymać, że polityka to pomyje w krysztale, ale wiadomo – najgorszą zbrodnią jest dać się złapać.

okładka Magazyn 23 sierpnia 2019

okładka Magazyn 23 sierpnia 2019

źródło: Agencja Gazeta

To nie do pomyślenia, aby tak ważne osoby – jak wiceminister – osobiście robiły takie rzeczy. W dodatku z prywatnych e-kont. Od działań komunikacyjnych są specjalni pracownicy, którzy powinni dbać o odpowiednią narrację czy interpretowanie działań instytucji, ale nie powinni nikogo oczerniać. Warto tu wyjaśnić, że samo określenie „czarny PR” jest figurą retoryczną, która krzywdzi osoby zajmujące się prawdziwym PR. Jeśli ktoś oszukuje, szkaluje, kłamie, manipuluje – to robi te właśnie rzeczy, a nie uprawia jakąś odmianę PR. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Przecież jak lekarze biorą łapówki, to nie mówimy na to „czarna medycyna”, tylko korupcja.

Kiedyś oszukiwanie, szkalowanie, kłamstwa i manipulacja były domeną służb i dyplomatów. Teraz dołączyli do nich fachowcy od, pozostańmy jednak przy tym określeniu, czarnego PR.

Od zawsze jest tak, że politycy – konkurując ze sobą o władzę – kopią pod sobą dołki, starają się pokazać w lepszym świetle niż przeciwnik. OK, to do przyjęcia. Stara amerykańska zasada marketingu politycznego mówi: opowiedz siebie i opowiedz przeciwnika. Naucz ludzi postrzegać świat w taki sposób, w jaki według ciebie powinni to robić. A więc bądź liderem opinii, niech inni podążają za tobą. A jeśli chodzi o czarny PR i sprawę z hejterką Emilią oraz jej znajomymi z resortu sprawiedliwości, to mógłbym podsumować tę aferę mało naukowym, ale obrazowym określeniem: wszyscy sikają do basenu, ale nikt z trampoliny. Tu ktoś wdrapał się na trampolinę.

Wdrapali się politycy. Ale jak mają się oprzeć nowym technologiom i ich możliwościom?


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (6)

  • j.(2019-08-23 20:37) Zgłoś naruszenie 30

    Pamiętacie "Karierę Nikodema Dyzmy"? Był tam taki epizod, w którym tytułowy bohater chciał kogoś uczynić niegroźnym i w tym celu używając swoich wpływów w kręgach władzy doprowadził do tego, że gościa zatrzymała policja, zakomunikowała mu że jest podejrzany o szpiegowanie na rzecz Sowieckiej Rosji (co było oczywiście absurdalne), przetrzymali go całą noc w ciupie, a rano powiedzieli, że zaszła fatalna pomyłka, bo szukali kogoś innego, uprzejmie przeprosili i wypuścili na wolność. No i to wystarczyło, żeby przed delikwentem zamknęły się na amen drzwi warszawskich salonów... Dziś chyba zmierzamy w kierunku do tych sanacyjnych metod, z tym, że póki co robi się to w łagodniejszej formie, bo najpierw się nagada głupot, które będącą na celowniku osobę ośmieszają, dyskwalifikują w kategoriach moralnych, albo posądza ją o niestworzone rzeczy, a później się mówi, że "jeśli kogoś obraziłem to przepraszam" No i co?.... Wszystko w porządku, no nie?... Tamtego nieszczęsnego bohatera znanej powieści też przecież rano wypuścili, a więc o co chodzi?...

    Odpowiedz
  • Valdemort(2019-08-23 20:31) Zgłoś naruszenie 20

    a co z lotami Kuchcińskiego co tydzień do burdelu?

    Odpowiedz
  • i to by było na tyle(2019-08-23 22:36) Zgłoś naruszenie 10

    Sz.p. Krystian Dudek nie ma pojęcia o prawie. Funkcjonariusze wym. sprawiedliwości naruszyli wiele artykułów prawa karnego, cywilnego no i oczywiście RODO. A on baja o czarnym pijarze??? Urzędnicy wym. . sprawie., sędziowie mają mentalność lumpów z pod kiosku z piwem. Ziobro, Kaczafii i inni o tym dobrze wiedzą. Wzorem dla tych ludzi jest prałat Jankowski, Cebula i Rydzyk.

    Odpowiedz
  • Aber(2019-08-25 09:32) Zgłoś naruszenie 00

    Ujawnianie prawdy nie jest żadnym carnym PR-emczy hejtem. Spójrzmy na bibki u Sowy. Oto partyjniacy, którzy rządzą tym krajem oszukują społeczeństwo (prowokacja z podpaleniem budki, teoretyczne państwo. HD i kamieni kupa etc..etc..) Jak w systemie partyjnym (wybory proporcjonalne) obywatel ma wymierzyć sprawiedliwość takim za przeproszeniem politykom? Jedynie namawiając innych obywateli, żeby na nich więcej nie głosowali. Proporcjonalna ordynacja dodatkowo stwarza takim politycznym łotrom, możliwość dostawania się do sejmu za lokalnymi "lokomotywami". Więc czego oczekuje to kolesiostwo. Jezyka miłości?

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2019-08-24 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    Dla pewnego grona osób ( domyślcie się o kogo mi chodzi) nie ma oprócz nich samych, nic godnego szacunku i pochwały, i niczego czego nie można by opluć i szkalować. Robią to tak długo że przestaje to być bulwersujące a budzi jedynie odrazę.....

    Odpowiedz
  • Valdemort(2019-08-23 20:31) Zgłoś naruszenie 00

    a co z lotami Kuchcińskiego co tydzień do burdelu?.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie