Parlament Europejski. Francuz czarnym koniem wyborów

autor: Magdalena Cedro20.05.2019, 07:26; Aktualizacja: 20.05.2019, 08:00
By wybory nabrały bardziej europejskiego sznytu, ugrupowania, do których należą partie w poszczególnych krajach, wystawiają swojego kandydata na przewodniczącego Komisji Europejskiej.

By wybory nabrały bardziej europejskiego sznytu, ugrupowania, do których należą partie w poszczególnych krajach, wystawiają swojego kandydata na przewodniczącego Komisji Europejskiej.źródło: ShutterStock

Nasz głos w wyborach do PE przełoży się na to, kto pokieruje najważniejszym urzędem w Europie. Ale zagłosowanie na unijnego faworyta to spora wyborcza ekwilibrystyka.

By wybory nabrały bardziej europejskiego sznytu, ugrupowania, do których należą partie w poszczególnych krajach, wystawiają swojego kandydata na przewodniczącego Komisji Europejskiej. W ten sposób obywatele, głosując, mają też głos w sprawie tego, kto obejmie najważniejsze stanowisko w Brukseli. I chociaż wyborcy w poszczególnych krajach oddają głos na listy krajowe, to kampania do europarlamentu nabiera ponadnarodowego wymiaru, a cały proces wyłaniania unijnego lidera staje się bardziej demokratyczny i transparentny.

Frans Timmermans, Holender, socjalista

Tyle w teorii. A w praktyce? Chcąc wesprzeć swojego faworyta w wyścigu o najwyższe stanowisko w Brukseli, wyborca musi się trochę nagimnastykować. Spośród sześciu kandydatów wystawionych przez europejskie partie największe szanse mają kandydaci trzech z nich: chadek Manfred Weber, socjalista i wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oraz wyłoniona przez liberałów unijna komisarz ds. konkurencyjności Margrethe Vestager. Mimo że każdy z nich należy do innej rodziny politycznej, to w wyborach w Polsce wszystkie trzy frakcje znajdziemy na jednej wyborczej liście Koalicji Obywatelskiej. Wchodzące w jej skład Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe należą do chadeków, Nowoczesna do liberałów, a Sojusz Lewicy Demokratycznej do socjalistów. Oznacza to, że wybrani z tej listy europosłowie po wyborach trafią do innych frakcji. Czwartą partią tworzącą KO są Zieloni, którzy na forum UE współpracują ze swoim zielonym odpowiednikiem, oddanie głosu na ich kandydatów oznacza wsparcie dla kandydatki Zielonych Sky Keller.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie