Johnson może liczyć na poparcie 39 proc. torysów, na drugim miejscu z 13 proc. plasuje się były minister ds. brexitu Dominic Raab.

W czwartek May wyraziła zgodę na rozpoczęcie rozmów w sprawie wyboru jej następcy na stanowisku przywódcy Partii Konserwatywnej i szefa rządu.

W ostatnich miesiącach wielu liderów Izby Gmin otwarcie sugerowało, że szefowa rządu powinna ustąpić i dać szansę swojemu następcy na wypracowanie rozwiązania kryzysu politycznego związanego z brexitem.

May natomiast jest zdeterminowana, by przed odejściem doprowadzić do wyjścia kraju z UE.

W pierwszym tygodniu czerwca ma odbyć się głosowania nad projektem ustawy ratyfikującej umowę w sprawie brexitu. Wcześniej posłowie trzykrotnie odrzucili wynegocjowane przez rząd porozumienie ze Wspólnotą. Eksperci spodziewają się, że i tym razem szefowej rządu zabraknie głosów do uzyskania niezbędnej większości parlamentarnej.

Tymczasem za nieco ponad tydzień, 26 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Według sondaży zakończą się one zdecydowanym zwycięstwem nowo powstałej, eurosceptycznej Partii Brexitu, która pokona opozycyjną Partię Pracy. Partia Konserwatywna może liczyć dopiero na trzecie miejsce, choć niektóre sondaże plasują ją nawet na piątej pozycji - za Liberalnymi Demokratami i Partią Zielonych.

Co dalej z cenami paliw po atakach na tankowce z ropą naftową?