Rafalska zapytana przez dziennikarkę o ocenę programu 500 plus powiedziała, "że w 2017 r. wskaźnik dzietności wzrósł o 1,45 i osiągnął najwyższy poziom od 1997 roku". Dodała, że "w roku 2018 według naszych (ministerialnych – PAP) szacunków ten wskaźnik powinien być utrzymany na podobnym poziomie".

Szefowa resortu rodziny podkreśliła, że w trakcie prac nad przygotowaniem programu 500 plus w prognozach ministerstwa oraz w "prognozie demograficznej GUS-u na lata 201-2050 w wariancie bardzo wysokim wartość tego wskaźnika (była – PAP) 1,36 w 2017 r. i 1,39 w 2018 r.". "Proszę zobaczyć, że (obecne – PAP) wartości wskaźników są znacznie wyższe niż zakładaliśmy".

Ponadto wskazała, że procesy demograficzne uzależnione są również od liczby kobiet w wieku rozrodczym, a ta ciągle spada. "W 2018 liczba ta spadła o 110 tys., (…) Czyli kobiet w wieku rozrodczym jest mniej, dzieci rodzi się więcej" - oceniła. "Można postawić pytanie: +A gdyby nie było programu 500 plus, to jaki mielibyśmy wskaźnik dzietności?+" – dodała.

Rafalska zaprzeczyła, jakoby program 500 plus miał negatywny wpływ na poziom zatrudnienia kobiet. "Wskaźnik zatrudnienie kobiet między 25 a 49 rokiem życie, a więc tych, które wychowują dzieci. (…) Wyniósł w 2018 r. 76,6, a w 2015 74,5. Więc proszę mi pokazać, gdzie są te malejące wskaźniki, gdzie jest to rosnące bezrobocie wśród kobiet" - powiedziała.

Według Rafalskiej, program 500 plus pozwala kobietom wrócić na rynek pracy. Wyjaśniła, że kobiety, które otrzymały świadczenie, mogły zapłacić za żłobek i podjąć pracę zawodową. "Kobiety doceniają swoja sytuacje na rynku pracy" – dodała.

Czy światowe wojny handlowe pomogą polskim kierowcom?