Korzycki: Dlaczego Mein Kampf w Powszechnym nie oburzyło

autor: Radosław Korzycki01.04.2019, 09:15; Aktualizacja: 01.04.2019, 09:21
Radosław Korzycki

Radosław Korzyckiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wszyscy spodziewali się bomby. Przynajmniej takiej jak ta, która wybuchła przy okazji premiery „Klątwy” w Teatrze Powszechnym dwa lata temu. Tamten spektakl miał szokować, ale przy okazji sprawdzić, jakie są granice teatralnej wypowiedzi. Przesunął ją tak daleko, że widz jest dziś już niemal do wszystkiego przyzwyczajony.

Dlatego niedawne wystawienie „Mein Kampf” i w zasadzie odczytanie ze sceny słów Adolfa Hitlera niemal nikogo już nie zaskoczyło. W „Klątwie” organizowano zbiórkę na zamach na Jarosława Kaczyńskiego, piłą ścinano krzyż, szydzono z Jana Pawła II. Wobec tego treść książki, która stała się podstawą doktryny zbrodniczego ustroju, dziś jest już tylko – mrocznym – ale jednak muzealnym eksponatem.

Czy reżyser i dyrekcja teatru mieli prawo sięgnąć po ten tekst? O to toczą się oczywiście spory, ale na ich obronę można powiedzieć, że wykonali kolosalną pracę wcześniej. W Powszechnym przed premierą odbyło się wiele debat na temat ideologii faszyzmu i nazizmu, o przemocy, jaką może nieść i niesie język, o współczesnych ruchach i ideach, jakie zagrażają demokracji albo ją wypaczają, ale też o gniewie i mowie nienawiści, które pojawiają się po tej liberalnej stronie. Do tego twórcy, czyli Jakub Skrzywanek i Grzegorz Niziołek, a także dyrektor Teatru Powszechnego udzielili kilku wywiadów, od „New York Timesa” po DGP, w których tłumaczyli swoje intencje wzięcia na warsztat akurat „Mein Kampf”. Mam wrażenie, że to ich uchroniło przed skandalem.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (7)

  • green(2019-04-01 10:01) Zgłoś naruszenie 75

    A wiec "kulturalni inaczej" swoj cel osiagneli ,albo Nikt na tych zboczencow nie zwraca uwagioprocz takich samych zboczencow.

    Odpowiedz
  • W parlamencie(2019-04-01 13:41) Zgłoś naruszenie 61

    .... mają lepsze przedstawienie.

    Odpowiedz
  • Bert(2019-04-01 19:52) Zgłoś naruszenie 52

    Czy wuj pieńkoś wykupił już bilety na zbiorowe wyjście w celach kulturalnych dla całej redakcji gazety POprawnej. W końcu obcowania z kulturą nigdy za wiele. Ciekawe co wymyślą następnego. Może zrobią ubój rytualny po uprzednim zbiorowym gwałcie na owcach.

    Odpowiedz
  • kp(2019-04-01 18:12) Zgłoś naruszenie 54

    Czy dyrektor tego teatru juz siedzi w wiezieniu z propagowanie zbrodniczej ideologii niemieckiej??????????????

    Odpowiedz
  • xxxxxx(2019-04-02 17:35) Zgłoś naruszenie 12

    Fakty są takie, że Mein Kampf w Polsce nie jest książką zakazaną, została wydana kilkukrotnie w ostatnich latach. Człowiek ma od tego rozum by czytać i oceniać. Czy intencją autorów spektaklu była popularyzacja faszyzmu? Nie. Chodziło o pokazanie mechanizmów działania w ustroju totalitarnym,o ostrzeżenie przed ich powielaniem. Skandalu nie widzę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Czytelnik(2019-04-01 20:30) Zgłoś naruszenie 00

    ...bo nie karmi się trolli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie