O. Malicki do Mazurka: Dziś ludzie spowiadają się również z korupcji i z pornografii

autor: Z o. Janem Malickim Ocd Rozmawia Robert Mazurek, Robert Mazurek08.03.2019, 07:28; Aktualizacja: 08.03.2019, 08:19
O. Jan Malicki, karmelita bosy, fot. Darek Golik

O. Jan Malicki, karmelita bosy, fot. Darek Golikźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Darek Golik

Pobądź w ciszy, pobądź sam ze sobą, sam z Bogiem. A jeśli uważasz, że te pięć minut to dla ciebie zbyt dużo, to zastanów się, ile czasu marnujesz w sieci, przeglądając informacje, które ani cię nie dotyczą, ani nie interesują.

Trudno to nazwać pustelnią.

Pustelnia może być w centrum miasta, jeśli tylko chcemy ją sobie stworzyć.

Siedzimy w klasztorze w środku Warszawy.

To nie pomaga, ale też nie przeszkadza w zrobieniu sobie pustelni. Bo czym jest pustelnia? To miejsce, gdzie jesteś sam ze sobą, sam z Bogiem. Nie atakują cię media, nie rozpraszają znajomi, nie masz pokusy wielkiej konsumpcji.

Macie telewizor, wi-fi…

Mamy, ale pustelnię się wybiera, ona nie powstaje dlatego, że czegoś nie ma.

To stan ducha?

Poniekąd, przecież pustelnia to nie jest więzienie. Mamy tu, w klasztorze, wszystko, z czego jednak można nie korzystać. Każdy, kto chce, może sobie taką pustelnię w środku miasta stworzyć. W końcu tak jak w odosobnieniu, w środku lasu, gdzieś na końcu świata możesz podlegać rozproszeniom, tak tutaj możesz być w samotności na modlitwie, zaangażowany w liturgię.

Magazyn DGP

Magazyn DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Pustelnia jest potrzebna mnichom?

Nie, pustelnia jest potrzebna wszystkim. Ludzie, zwłaszcza ci z wielkiego miasta, bardzo dziś potrzebują ciszy, skupienia, medytacji.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (2)

  • j.(2019-03-08 17:48) Zgłoś naruszenie 30

    Ciekawe tylko, czy będziemy po świętach chociaż trochę lepsi? Jeśli nawet będą tłumy na Drogach Krzyżowych, Gorzkich Żalach, w kościołach w czasie Triduum Paschalnego, przy konfesjonałach i na Rezurekcji czy będzie w Polsce po świętach chociaż trochę mniej kradzieży, pobić, oszustw, podłości, małostkowości, nikczemności, cwaniactwa, łapówek, karuzel watowskich, czy będzie mniej meneli, pijaczków, złodziei, cwaniaków, kiboli, oszustów itd. itd. itd?... Obawiam się, że niestety nie, bo w Kościele chyba nie tyle chodzi o to, żebyśmy byli lepsi, ile o to, żebyśmy... nie uciekli z Kościoła! No i o tych wszystkich wyżej wymienionych zarazach i złoczyńcach raczej milczą wielkopostne ambony, oczywiście jeżeli wszystko dzieje się akurat z dala od łożnicy.... A w temacie znaczenia spowiedzi, polecam O. Malickiemu ostatni rozdział fascynującej książki Tischnera „W krainie schorowanej wyobraźni”, tam wszystko jest. Lektura obowiązkowa dla wszystkich spowiedników! Natomiast zgadzam się z tym, że zbyt dużo czasu marnujemy w sieci, przeglądając informacje, które ani nas nie dotyczą, ani nie interesują i że bardziej, aniżeli nowych smartfonów i szybszych łączy, potrzeba nam więcej ciszy i spokoju. Niestety pewne zjawiska mają charakter systemowy, bo kapitalizm, zwany dziś eufemistycznie gospodarką rynkową w dużym stopniu wymusza na nas tę ciągłą gonitwę, a z zacisza klasztoru tego być może nie daje się dobrze zobaczyć.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie