statystyki

Brexit. Diaspora irlandzka prowadzi ostry lobbing. Czas na rozwiązanie awaryjne?

autor: Radosław Korzycki26.02.2019, 07:44; Aktualizacja: 26.02.2019, 07:48
Według brytyjskich mediów premier Theresa May jest gotowa zgodzić się w ramach wymaganego przez Brukselę tzw. rozwiązania awaryjnego (backstop) na wypadek braku innego porozumienia na tymczasowe pozostanie Wielkiej Brytanii w unii celnej z UE przy jednoczesnym zachowaniu przez Irlandię Północną członkostwa we wspólnym rynku dóbr.

Według brytyjskich mediów premier Theresa May jest gotowa zgodzić się w ramach wymaganego przez Brukselę tzw. rozwiązania awaryjnego (backstop) na wypadek braku innego porozumienia na tymczasowe pozostanie Wielkiej Brytanii w unii celnej z UE przy jednoczesnym zachowaniu przez Irlandię Północną członkostwa we wspólnym rynku dóbr.źródło: ShutterStock

Napniemy polityczne mięśnie, by sprzeciwić się traktatowi , który nie zapewni swobodnego przepływu ludzi, towarów i usług – mówi Brian O’Dwyer

Wielka Brytania, opuszczając Unię, liczy na porozumienie handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. Ale członkowie Kongresu z obydwu partii są mu przeciwni, jeśli Londyn zdecyduje się na twardy brexit i ustanowi regularną granicę między Irlandią Północną a resztą wyspy w Belfaście. Donald Trump, nie oglądając się na władzę ustawodawczą, straszy Europę kolejnymi cłami. A w brytyjskiej prasie pojawiają się informacje, że brexit może zostać przesunięty do 2021 r., jeśli władze w Londynie poproszą o to unijnych przywódców. Oficjalnie ten pomysł poparł kanclerz Austrii Sebastian Kurz. Odrzuca go jednak premier Theresa May. Dziennik „Guardian” na podstawie rozmów ze swoimi źródłami szanse na wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez umowy ocenia na 50 proc.

Kilka tygodni temu temu na waszyngtońskim Kapitolu obchodzona była setna rocznica pierwszego posiedzenia Dáil Éireann, czyli niższej izby irlandzkiego parlamentu (do 1922 r. jednoizbowego). Głos w sprawie przyszłości po „rozwodzie” Wielkiej Brytanii z Brukselą zabrał republikański kongresmen Pete King z Nowego Jorku. „Jeżeli Brytyjczycy chcą jakiejkolwiek umowy z USA w sprawach celnych, przepływ ludzi przez granicę między Ulsterem a Irlandią musi pozostać swobodny. Użyjemy wszystkich wpływów, by tak się stało” – powiedział. Wtórował mu demokrata z Massachusetts Richard Neal, który niedawno został szefem kongresowej komisji piszącej prawo podatkowe i mającej decydujący wpływ na literę umów handlowych. „Zanim zaczniemy się zastanawiać nad negocjacjami z Londynem, upewnimy się, że porozumienie wielkopiątkowe, które po latach konfliktu przyniosło wyspie pokój, nie zostanie naruszone” – stwierdził.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie