statystyki

Stanowisko KRS w sprawie obwieszczenia prezydenta jest niespójne [WYWIAD]

autor: Małgorzta Kryszkiewicz21.11.2018, 08:00; Aktualizacja: 21.11.2018, 08:23
Sąd Najwyższy

Biorąc jednak pod uwagę sekwencję zdarzeń można się domyślać, że chodziło o to, by prezydent mógł powołać nowych sędziów SN przed wydaniem rozstrzygnięcia przez NSA.źródło: ShutterStock

- Zarzuty kierowane pod adresem procedury wyboru sędziów SN są poważne i – jeśli podzieli je NSA – będą skutkowały nieważnością całego postępowania - tłumaczy Tomasz Zalasiński, radca prawny, Komitet Obrony Sprawiedliwości KOS.

Krajowa Rada Sądownictwa w końcu przekazała do Naczelnego Sądu Administracyjnego odwołania od swojej uchwały zawierającej wniosek o powołanie konkretnych osób na stanowiska sędziego w Sądzie Najwyższym. Dziś pierwsze posiedzenie NSA w jednej z tych spraw. Ile czasu minęło od złożenia odwołania i czy KRS wyjaśniła, dlaczego zwlekała z przekazaniem go do NSA?

W miniony piątek wpłynęły do NSA odwołania od uchwał KRS, które wniesiono w połowie września za pośrednictwem przewodniczącego KRS. Wśród nich jest także odwołanie w sprawie, w której reprezentuję sędziego Arkadiusza Tomczaka ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Przewodniczący KRS nie wskazuje, jakie przyczyny spowodowały, że odwołania zostały przez niego przetrzymane przez okres dwóch miesięcy. Biorąc jednak pod uwagę sekwencję zdarzeń można się domyślać, że chodziło o to, by prezydent mógł powołać nowych sędziów SN przed wydaniem rozstrzygnięcia przez NSA. Sytuacja ta jest trudna do zaakceptowania, tym bardziej, że w odwołaniu był zawarty wniosek o zabezpieczenie, który zgodnie z ustawą powinien zostać rozpoznany w terminie 7 dni od dnia jego wniesienia.

Tymczasem został on przesłany do sądu po dwóch miesiącach. Widząc stopień przewlekłości postępowania złożyliśmy wprawdzie wniosek o zabezpieczenie bezpośrednio do NSA, jednak prezydent do czasu jego rozpoznania zdążył już powołać sędziów Izby Dyscyplinarnej SN. W przypadku innych Izb SN tą samą drogą udało się uzyskać zabezpieczenie, jednak mimo to kandydaci wskazani przez KRS zostali powołani przez prezydenta. Przewlekłość wywołana przez przewodniczącego KRS i polityka faktów dokonanych, nie służą ochronie praworządności. Powinno się bowiem zaczekać do rozstrzygnięcia NSA, gdyż zarzuty kierowane pod adresem procedury wyboru sędziów SN są poważne i – jeśli podzieli je NSA – będą skutkowały nieważnością całego postępowania.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze FB:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie