Wtorkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, szef KNF Marek Chrzanowski w marcu 2018 roku miał zaoferować przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł. Pełnomocnik Czarneckiego, mec. Roman Giertych informował, że zawiadomienie zostało złożone 7 listopada.

We wtorek Chrzanowski poinformował PAP, że składa dymisję z pełnionej przez siebie funkcji; premier ją przyjął.

W środę w rozmowie z TVN24 rzeczniczka PiS zwróciła uwagę na czas jaki upłynął od spotkania do zawiadomienia prokuratury. "Co się stało i dlaczego działo się tak, że od marca kiedy Leszek Czarnecki nagrał szefa KNF, do listopada nie złożył zawiadomienia do prokuratury. W mojej ocenie tutaj nastąpiło złamanie prawa" - oświadczyła.

"Nie chcę żebyśmy wszyscy doprowadzili do takiej sytuacji, że Leszek Czarnecki jest ofiarą, a rząd PiS, czy premier Mateusz Morawiecki jest zły, bo to nie tędy droga" - zaznaczyła rzecznik PiS.

"Sprawę trzeba wyjaśnić, sprawę wyjaśnia prokuratura, będą wyjaśniały służby" - podkreśliła Mazurek.

Szef rządu we wtorek zlecił prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji w sprawie opisywanej przez "GW". We wtorek wieczorem premier Morawiecki spotkał się z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobro oraz szefami służb - ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych Mariuszem Kamińskim, prokuratorem krajowym Bogdanem Święczkowskim, szefem CBA Ernestem Bejdą oraz zastępcą szefa ABW Norbertem Lobą.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, rozmowy dotyczyły aktualnych działań służb ws. nagrań z udziałem Chrzanowskiego; premier zobowiązał instytucje do współpracy w celu szybkiego wyjaśnienia sprawy.

Według "GW" z nagrania, którego stenogram Czarnecki - właściciel Getin Noble Bank i Idea Bank - przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie wynika, że Chrzanowski miał proponować mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala – przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.