statystyki

Erdoğan – więcej niż bank (centralny). Czy państwo pozostanie wypłacalne?

autor: Marcin Zaborowski18.08.2018, 15:00
Turecka gospodarka należy do najbardziej zadłużonych na świecie, deficyt na rachunku bieżącym oscyluje w granicach 7 proc. PKB, podczas gdy skala oszczędności i rezerwy walutowe są na niskim poziomie. Ale bank centralny stopy procentowe podniesie dopiero wtedy, gdy pozwoli mu na to Erdoğan.

Turecka gospodarka należy do najbardziej zadłużonych na świecie, deficyt na rachunku bieżącym oscyluje w granicach 7 proc. PKB, podczas gdy skala oszczędności i rezerwy walutowe są na niskim poziomie. Ale bank centralny stopy procentowe podniesie dopiero wtedy, gdy pozwoli mu na to Erdoğan.źródło: ShutterStock

Nad Bosforem mamy do czynienia z polityzacją sektora finansowego. Jeszcze przed wyborami prezydenckimi Recep Tayyip Erdoğan dawał jasno do zrozumienia, że chce przejąć osobistą kontrolę nad systemem monetarnym kraju , a wysokie stopy procentowe uważa za niemoralne i niezgodne z nauką islamu.

O d początku br. rynki finansowe i banki, które finansowały turecki dług i inwestycje infrastrukturalne, okazywały nerwowość. W lutym 2018 r. jedna z największych w regionie firm spożywczych Yildiz Holding wniosła o restrukturyzację zobowiązań o wartości 7 mld dolarów. Po tych pierwszych ostrzegawczych sygnałach Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i rynki finansowe wyraziły oczekiwania podwyżki stóp procentowych. W końcu lutego doradca gospodarczy prezydenta Erdoğana, Cemil Ertem, opublikował w „Daily Sabah” artykuł wyrażający krytykę MFW za sugerowanie konieczności podwyżki stóp procentowych. Wzywał w nim Centralny Banku Republiki Turcji (CTB) do zignorowania rekomendacji MFW. Była to pierwsza w serii katastrof komunikacyjnych Erdoğana i jego kręgu, która wprawiła w ruch trwającą do dziś kryzysową dynamikę na tureckim rynku finansowym. Turecka gospodarka należy do najbardziej zadłużonych na świecie, deficyt na rachunku bieżącym oscyluje w granicach 7 proc. PKB, podczas gdy skala oszczędności i rezerwy walutowe są na niskim poziomie. Ale bank centralny stopy procentowe podniesie dopiero wtedy, gdy pozwoli mu na to Erdoğan.

Magazyn DGP

Magazyn DGP

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

„Czy ma pan dzieci? Ile? W jakim wieku?” – zagaił do mnie goszczący przed paru laty w Warszawie Recep Tayyip Erdoğan. Wtedy jeszcze premier Turcji, od 2014 r. prezydent, przyjechał z zadaniem przekonania Warszawy do wsparcia europejskich aspiracji Ankary, ale ewidentnie w czasie wolnym od polityki wolał rozmowę o swojej prawdziwej pasji, czyli rodzinie. Rodzina jest wyjątkowo ważna dla tego tradycjonalisty i ojca czworga dzieci. Jest na tyle istotna, że zarządzanie turecką gospodarką prezydent Erdoğan powierzył własnemu zięciowi, który objął tekę połączonego superministerstwa finansów i skarbu. Berat Albayrak (Esrę Erdoğan poślubił w 2004 r.) stał się tym samym najbardziej wpływowym członkiem gabinetu, choć ma raczej skromne doświadczenie menedżerskie, a w tureckiej polityce aktywnie uczestniczy dopiero od 2015 r., kiedy to został członkiem parlamentu.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie