statystyki

Kędzierska: Polityk z przeszłością i Meksyk po przejściach [OPINIA]

autor: Joanna Kędzierska04.07.2018, 07:13

opinia

W ynik meksykańskich wyborów to znak, że społeczeństwo czeka na przełom. Po raz pierwszy od wielu lat wyścig prezydencki wygrał kandydat lewicy Andrés Manuel López Obrador. Zagłosowało na niego 53 proc. wyborców. Daleko w tyle zostawił za sobą centroprawicowca Ricarda Anayę z 22-proc. poparciem. Niektórzy komentatorzy pisali, że niedzielne wybory były najważniejsze od 1910 r .

Meksykanie zagłosowali tym razem bardziej przeciw niż za. Przede wszystkim mieli już dość Enriquego Peñi Nieta, przedstawiciela skorumpowanej, skrajnie nieskutecznej Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (PRI). Poprzednio PRI rządziła Meksykiem przez 71 lat, aż jej monopol przerwało zwycięstwo prezydenta Vicentego Foxa w 2000 r. Wróciła po przerwie w 2012 r., ale już wówczas mówiono, że w trakcie kampanii wyborczej pojawiło się wiele nieprawidłowości, a sam Peña Nieto ma niejasne powiązania z kartelami narkotykowymi.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie