statystyki

Europa mierzy się z migrantami: Czy tym razem uda się rozwiązać najtrudnieszy unijny problem?

autor: Jakub Kapiszewski25.06.2018, 07:28; Aktualizacja: 25.06.2018, 07:47
uchodźcy, migracja

Uchodźcy na stacji kolejowej na Węgrzechźródło: ShutterStock

Niespodziewany powrót migracji w serce europejskiej debaty sprawił, że politycy chcą znaleźć rozwiązanie dla problemu, którego nie udało się rozpracować przez 3 lata

J ak trudne jest znalezienie porozumienia w tej materii, niech świadczy fakt, że zanim spotkanie jeszcze się zaczęło, organizatorzy – Komisja Europejska – już zaliczyli wpadkę. W rozesłanej wcześniej do uczestników wstępnej wersji konkluzji znalazł się zapis, że Niemcy będą odsyłać migrantów do kraju, w którym zostali po raz pierwszy zarejestrowani. Ponieważ tym krajem najczęściej są Włochy, wzbudziło to wściekłość w Rzymie. Angeli Merkel udało się ściągnąć do Brukseli premiera Giuseppe Contego dopiero po tym, jak odmówiła przyjęcia konkluzji w proponowanym przez KE kształcie.

Zresztą kanclerz nie ukrywała wczoraj przed dziennikarzami, że wypracowanie porozumienia nie będzie proste. – Spotykamy się przed szczytem Rady Europejskiej, ale przecież wiemy już, że – niestety – na Radzie nie znajdziemy kompletnego rozwiązania problemu migracji – mówiła Merkel. Jej pomysł? Zamiast kompromisu wśród 28., mniejsze, lokalne porozumienia między parami lub grupami krajów.

To pokazuje, jak trudno na arenie unijnej dogadać się odnośnie wspólnej polityki azylowej i migracyjnej. Państwa UE nie mogą nic uzgodnić w tej kwestii od trzech lat, a więc od wybuchu kryzysu migracyjnego. W międzyczasie rozwiązań poszukiwały praktycznie wszystkie kraje sprawujące przewodnictwo w Radzie UE – forum, na którym wykuwa się większość unijnych rozwiązań. Swoje propozycje przedstawili Duńczycy, Słowacy, Maltańczycy, Estończycy, a ostatnio Bułgarzy. Wszystko na nic. Żadna z propozycji nie przypadła do gustu nawet większości członków Wspólnoty.

Na razie UE kontynuuje politykę, którą można streścić w słowach: powstrzymać migrantów zanim dotrą na teren Wspólnoty. Siłą, jak w przypadku porozumienia z Turcją z 2016 r., w którym Ankara zobligowała się np. do zwiększenia liczby patroli na Morzu Egejskim lub pieniędzmi, jak w przypadku „planu Junckera dla Afryki”, zwanego teraz „planem Marshalla dla Afryki”, czyli skierowaniem pomocy rozwojowej do krajów, z których najczęściej pochodzą uchodźcy.


Pozostało 48% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • onepropos(2018-06-25 13:57) Zgłoś naruszenie 10

    Problem mozna zobrazowac nastepujaco: woda z kranu leje sie do dziurawego wiadra i rozlewa sie przez te dziure. Rozwiazania sa dwa: zatkac dziure w wiadrze co na dluzsza mete nie rozwiaze problemu. Drugie to zakrecic kran. Jezeli chodzi o zakrecenie kranu wszystkie panstwa frontowe maja wspolne interesy.

    Odpowiedz
  • ela(2018-06-25 11:12) Zgłoś naruszenie 10

    To nie jest problem unijny ,to problem przemytników.Dlaczego nikt ich nie karze?

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2018-06-25 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Daniny i kontrybucje płacone najeźdźcom przez Bizancjum, doprowadziły do tego, że atakujący rośli w siłę, a obrońców finalnie nie stać było na wystawienie licznej armii i wzmocnienie artylerii o ciężkie działa

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie