Państwo bez mózgu. Polska ma zbyt małe zasoby kapitału intelektualnego [WYWIAD]

autor: Kacper Leśniewicz11.05.2018, 09:00; Aktualizacja: 11.05.2018, 09:54
Sporo problemów widocznych po 1990 r. było długo ignorowanych, częściowo dlatego, że nie rozumiano ich znaczenia dla rozwoju - mówi Andrzej Zybała.

Sporo problemów widocznych po 1990 r. było długo ignorowanych, częściowo dlatego, że nie rozumiano ich znaczenia dla rozwoju - mówi Andrzej Zybała.źródło: ShutterStock

Nie weryfikujemy wiedzy, nie chcemy konfrontować opinii z faktami. Stąd tyle u nas górnolotnych monologów zamiast dialogu, nierealnych wizji zamiast przetestowanych projektów działań - mówi Andrzej Zybała, profesor Szkoły Głównej Handlowej, który zajmuje się zagadnieniami polityki publicznej, dialogu społecznego, rządzenia publicznego. Ostatnio wydał książkę „Polski umysł na rozdrożu. W poszukiwaniu źródeł niepowodzeń części naszych działań publicznych”.

wróć do artykułu

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (113)

  • Ernest Bogobowicz(2018-05-14 12:50) Zgłoś naruszenie 54

    Artykuł to Bełkot intelektualny mający na celu dołowanie i stawianie klocka osikowego

    Odpowiedz
  • tze(2018-05-14 11:01) Zgłoś naruszenie 51

    Dobry wywiad, zgadzam się w 100%. Najlepszym przykładem jest ostatnia deforma edukacji - czy ktoś widział jakiekolwiek poważne analizy towarzyszące tej zmianie? Przecież takie przeoranie systemu to się planuje i analizuje przez kilka lat! Towarzyszyć temu powinny szerokie, kilkuletnie dyskusje na wielu poziomach - akademickiej, biznesowej, nauczycielskiej, lokalnej ... Ale wracając do wywiadu - zabrakło tego, czego często brakuje mi w tego typu wywiadach .. Otóż, pada jakaś diagnoza ale brakuje analizy tego dlaczego tak jest u nas a gdzie indziej inaczej. Jak to się stało, że w u nas oświecenie jest aż w takim odwrocie? I jak to zmienić?

    Odpowiedz
  • Józef Kossecki(2018-05-12 14:07) Zgłoś naruszenie 41

    Wielka podatność na manipulacje współczesnego pokolenia nie jest dziełem przypadku. Poprzedził ja dość długi okres przygotowawczy, którego początku należy szukać w okresie stalinowskim, a ściśle mówiąc po 1948 roku. W tym to okresie niemal całkowicie usunięto z programów szkolnych, jak również programów studiów te przedmioty, które uczyły samodzielnego, krytycznego myślenia, a tym samym uodparniały ludzi na wszelkiego rodzaju manipulacje. W ścisłym kierownictwie politycznym partii za aparat bezpieczeństwa odpowiedzialny był Jakub Berman, który również sprawował kontrolę nad sprawami ideologii, a w związku z tym podlegały mu takie instrumenty sterowania społecznego i walki informacyjnej jak propaganda, nauka wraz ze szkolnictwem i kultura, które według obowiązujących wówczas koncepcji marksistowsko-leninowskich miały służyć przede wszystkim do indoktrynacji ideologicznej społeczeństwa. Jakub Berman (1901-1984)Indoktrynacja ta była wówczas prowadzona w dużej mierze wbrew podstawowym zasadom socjotechniki propagandy, z których wykorzystywano tylko nieliczne – najbardziej proste i prymitywne.

    Odpowiedz
  • Gustaw Le Bon(2018-05-12 14:09) Zgłoś naruszenie 41

    Najkarygodniejszym błędem obecnego systemu wychowania jest jego fałszywa postawa psychologiczna, która przyjmuje, że mechaniczne wbijanie w pamięć całych podręczników rozwija inteligencję(…) ani na chwilę zaś nie poświęca na kształcenie umysłu i zdolności samodzielnego myślenia... Edukacja szkolna to posłuszeństwo połączone z kuciem na pamięć.

    Odpowiedz
  • Ryszard Popowski(2018-05-11 18:00) Zgłoś naruszenie 43

    Dziękuję za ten cenny tekst.

    Odpowiedz
  • zen(2018-08-02 11:00) Zgłoś naruszenie 40

    W jednym artykule jest wyrażone wszystko to co bardzo wielu czuje nie umiejąc tego nazwać. Państwo polskie i polskie społeczeństwo od ponad 200 lat strategicznie ponosi klęskę za klęską i balansuje na granicy istnienia z powodu niemożności porozumienia się wewnątrz społeczeństwa. A my jesteśmy zdolni tylko do górnolotnych przemówień i defilad z biało-czerwonymi flagami nad grobami naszych obywateli - ofiar takiego naszego bezmyślnego zachowania. Wydaje się że nikt nie wie, że samą flagą trudno się obronić, trudno kogoś wyleczyć i trudno wykształcić następne pokolenia.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mariusz Buła Przybyła(2018-05-15 10:46) Zgłoś naruszenie 30

    Może i małe, ale z pewnością niewkorzystane. Widzę wokół się ludzi, którzy potrafią dyskutować i pod wpływem siły argumentu a nie argumentu siły, podejmować dobre , uczciwe decyzje. Ale to nie oni zazwyczaj mają wpływ na to co sie dzieje wokół nas, na nieomal każdym etapie zycia społecznego.

    Odpowiedz
  • Ewa(2018-05-12 08:03) Zgłoś naruszenie 35

    Niech pan profesor wyjdzie z biblioteki do ludzi. Kiedy pan był w szkole na przedstawieniu patriotycznym? Czy nasza młodzież nie odnosi sukcesów w programowaniu, projektowaniu itd? Nauczyciel przez cały czas się kształci i rzadko który ma ukończony jeden kierunek. Co do analiz może powinniśmy uczyć się na błędach ale i tak każdy popełnia swoje. O tym że starzeje się społeczeństwo i potrzeba geriatrów wszyscy mówili 20 lat temu. Naprawdę wg Pana nie ma nic pozytywnego w naszym społeczeństwie?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Patrząc na (2018-08-02 20:42) Zgłoś naruszenie 30

    ....partię rządzącą to jest znacznie gorzej niż to pan profesor przedstawia. Nie dość, że ludzie z przeszłością kryminalną, komunistyczną, to jeszcze niedouczeni, typowe kacyki partyjne bierne, mierne ale wierne.

    Odpowiedz
  • Pozdrawiam(2018-05-12 08:22) Zgłoś naruszenie 30

    To przez rządzących od lat niczego się nie uczycie, tylko oglądacie te filmy, teleturnieje i seriale

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zuzanka(2018-08-01 14:36) Zgłoś naruszenie 30

    Przykład świetlany daje nasz kochany sejm i senat. Ustawy tylko poselskie, wyłączanie głosu opozycji lub głos na 30 sek. Niedopuszczanie na salę obrad komisji lub sejmu przedstawicieli NGO, EKSPERTÓW (!!!) - bo przecież uni wszystkie takie mondre som... Poza tym przecież była ścisła instrukcja z Żoliborza. No to ten świetlany przykład i przekaz idzie w dół.

    Odpowiedz
  • Majka(2018-07-31 17:02) Zgłoś naruszenie 30

    To bolesna prawda, przyczyny leżąc ułomnym systemie edukacji, który nie kształtuje kreatywności, logicznego i racjonalnego myślenia, produkuje tylko masy bez obywatelskiej świadomości i wrażliwości...testy, papiery, programy-to co robią nauczyciele, nie liczy się co zostanie uczniowi w głowie, to jest podstawa naszej ułomności

    Odpowiedz
  • Iwona(2018-05-15 14:23) Zgłoś naruszenie 30

    W Polsce nie idą do pracy w szkole, jak w Finlandii najlepsi absolwenci bo przecież rodzina dyrektora najpierw musi mieć pracę. I mamy to co mamy. Nie ma żadnej obiektywnej weryfikacji przy zatrudnianiu do szkół. Kiedy to się zmieni?

    Odpowiedz
  • J(2018-05-14 19:03) Zgłoś naruszenie 22

    To Państwo upadnie, dlatego że jest słabo zarządzane. Nie musimy być wybitnymi strategami i tytanami intelektu wystarczy że zaczniemy być racjonalni, pragmatyczni, przewidujący, planujący - to się nie dziej i nie wydarzy. Słowa profesora są dobitne. Ważne żeby każdy je usłyszał i zrozumiał. Przewiduję że w ciągu mojego życia ( ca. 30-40 lat) stracimy niepodległość lub niezależność. Albo szybciej. Jeśli jakiś polityk będzie żądał od moich dzieci lub wnuków ofiary w imię niepodległości to osobiście go zlikwiduje ( lub chociaż będę próbował), w obronie właśnie dzieci i wnuków. Zrobię to przez pamięć tragicznej ofiary mojej rodziny w Powstaniu. Takie ofiary są bezsensowne, bo jesteśmy nieprzygotowani militarnie, logistycznie i ekonomicznie, zarówno do obrony własnych granic jak i obrony własnych interesów. Nie zasługujemy na własną państwowość ... zresztą podobnie jak Ukraina. Po Ukrainie stoimy w kolejce razem z tzw. pribałtką żeby dostać się pod bezpośrednie wpływy Rosji. Wystarczy że USA wycofa swoje zaangażowanie z Europy, a ten proces już się rozpoczął ze względu na umacnianie Chin. Wolę żeby moje wnuki i dzieci mieszkały poza Polską. Szkoda że samemu nie udało mi się wyjechać póki byłem młody i mogłem zrobić karierę za granicą. Ciągłość genów jest zbyt ważna żeby ją przerywać w imię jakiejś bezsensownej ofiary.

    Odpowiedz
  • MartiSS(2018-08-02 16:03) Zgłoś naruszenie 20

    A czego tu się spodziewać jak w szkołach nęka się zdolne i pracowite dzieci, często z aprobatą nauczycieli (nie tylko tych od w-fu, ale i biologii i języka polskiego), często wychowawców. A jednocześnie promuje się cwaniactwo - ściąganie, spisywanie prac domowych itp. Jakie Jasie teraz takie Jany potem

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Michał(2018-05-11 14:41) Zgłoś naruszenie 22

    Pan Profesor nieświadomie otwiera puszkę Pandory. Twierdzi, że problemem jest "malejąca zdolność do pojmowania otoczenia, w tym wspólnego rozumienia podstawowych pojęć, zdarzeń i symboli". To możliwe. Ale możliwa jest też dokładnie odwrotna hipoteza: rośnie nasza zdolność do pojmowania otoczenia i rozumienia, że NIE łączą nas - na poziomie państwa, narodu, "Polskiego społeczeństwa" - żadne podstawowe pojęcia, zdarzenia, symbole. Możecie się śmiać ze słownictwa, ale dychotomia baza/nadbudowa dobrze to chwyta.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dsadas(2018-05-11 22:32) Zgłoś naruszenie 23

    ten z sgh to idiota ktory wlasnie brakuje kapitalu intelektualnego bo jak dziecko sprowadza wszystko do bialego i czarnego i tak kierownictwo Wolnosci zrownouje z tym z PISu albo PO czy Razem. ciekawi mnie tylk ile dostal centow/groszy za te i diotyzmy/atak na prawice.

    Odpowiedz
  • maurycowokokosowo(2018-05-12 09:53) Zgłoś naruszenie 21

    Dziękuję za tekst i pańskie myśli, Panie profesorze.

    Odpowiedz
  • AG(2018-05-13 15:58) Zgłoś naruszenie 20

    Gadanie. Rządzą jelopy a mózgi w pochód ach o demokracje. Od wróćmy 😅 sytuacje a będzie normalnie

    Odpowiedz
  • A. Wyszyński(2018-05-12 14:06) Zgłoś naruszenie 20

    „System dowodów (wg A. Wyszyńskiego) opiera się na zasadzie przekonania wewnętrznego, a mianowicie socjalistycznego przekonania sędziego uzbrojonego w socjalistyczną świadomość prawną i prawdziwie naukową metodologię marksizmu-leninizmu”. Praktyczne zastosowanie głoszonej przez A. Wyszyńskiego teorii doprowadziło do stosowaniu 3 zasad: 1. Do tego by skazać oskarżonego nie jest konieczne udowodnienie mu winy w stu procentach lecz wystarczy tylko jej uprawdopodobnienie ( w takim stopniu by sędzia nabrał przekonania o winie oskarżonego, w praktyce zaś sędzia już od początku rozprawy miał takie przekonanie gdyż ufał socjalistycznym organom bezpieczeństwa i prokuraturze). 2. Za współdziałanie można uznać jakikolwiek związek danej osoby z popełnionym przestępstwem lub nawet tylko z przestępcą, a zatem do skazania oskarżonego nie jest nawet konieczne uprawdopodobnienie (czy tym bardziej udowodnienie) popełnienia przez niego czynu przestępczego, wystarczy tylko wykazać jakikolwiek jego kontakt z przestępstwem lub z przestępcą; na tej zasadzie opierała się cała kategoria prawna członków rodzin tzw. „wrogów ludu”, 3. Przyznanie się oskarżonego do winy stanowi samodzielny, pełnowartościowy dowód (w praktyce było traktowane jako tzw. „korona dowodów”), z tej zasady brała się swoista konieczność stosowania praktyk powodujących wymuszone przyznawanie się do winy oskarżonych lub wymuszanie fałszywych zeznań świadków świadczących przeciwko oskarżonym, które to zeznania mogły być jedynym dowodem w sprawie. W okresie gdy władzę w ZSRR sprawował Nikita Chruszczow potępiono oficjalnie błędy i wypaczenia okresu stalinowskiego, w tym również praktyki A. Wyszyńskiego i jego teorię dowodów sądowych. Jednak do czasów nam współczesnych nie zastąpiono jej żadną inną teorią dowodów sądowych, w rezultacie czego elementy tej teorii nadal funkcjonują w praktyce nie tylko krajów powstałych w wyniku rozpadu ZSRR, ale nawet dawnych tzw krajów demokracji ludowej – w tym Polski już w okresie istnienie III RP.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie