statystyki

Rulewski: Wałęsa okrada członków Solidarności. I za nic nie zamierza przepraszać [WYWIAD]

autor: Magdalena Rigamonti03.08.2017, 20:03; Aktualizacja: 04.08.2017, 08:10
Jan Rulewski, fot. Maksymilian Rigamonti

Jan Rulewski, fot. Maksymilian Rigamontiźródło: Dziennik Gazeta Prawna/Inne

- Sądzę, że została przez niego przekroczona granica godności, bo sprzedawanie swoich kolegów za pieniądze, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i rodzinie jeszcze da się jakoś wytłumaczyć i rozgrzeszać. Natomiast nie da się rozgrzeszać sprzedawania kolegów po to, by kupować sobie wygodne i dobre życie - mówi w wywiadzie dla DGP o Lechu Wałęsie senator Jan Rulewski.

Ilu was jest?

Kogo? Polityków?

Nie, opozycjonistów.

Tych antypisowskich?

Nie, takich jak pan.

A, pani mówi o opozycji antykomunistycznej. Ona się dzieli na fundamentalną...

To pan.

Kiedy zacząłem coś rozumieć, to od razu byłem w opozycji i to fundamentalnej. Byli oczywiście opozycjoniści znacznie szlachetniejsi ode mnie, np. Karol Modzelewski, choć jego zaliczam do opozycji racjonalnej. Czasami był po tamtej stronie, należał do PZPR. Jednak to nie jest zarzut. To człowiek o wyjątkowej szlachetności. Nawet największej szlachetności, jeśli chodzi o żyjących opozycjonistów. Oddanie, konsekwencja i inteligencja. Wielka karta. 9,5 roku w więzieniach. Nie wiem, jak on to wytrzymał. Jak on się czuł jako skazany, w dodatku pochodzenia żydowskiego walczący o wolność Polski... Straszne. Jeszcze jest Henio Wujec, bliski mi bardzo. Dałoby się z nich pułk zebrać, tak z osiemset osób. Posługuję się tą terminologią wojskową, bo wojsko się na mnie obraziło i do dzisiaj nie przeprosiło. Wyrzucili mnie ze studiów na WAT za to, że odmówiłem udziału w wyborach do Sejmu i rad narodowych, i za karę powołali do wojska.

A pan uciekł.

Do Czechosłowacji. Złapali mnie i deportowali, zostałem skazany na 5 lat więzienia. I za to powinienem zostać przeproszony.

Ma pan blisko z parlamentu do budynków MON, do min. Antoniego Macierewicza.

Do ministrów obrony Tomasza Siemoniaka i Bronisława Komorowskiego też miałem blisko. I co z tego? Skoro w tym zakresie w Polsce wciąż obowiązuje PRL. Ba, jeszcze pięć czy sześć lat temu rozkaz sowieckiego komendanta WAT dotyczący wyrzucenia mnie z uczelni był objęty tajemnicą wojskową. To był rozkaz z 1965 r. I nikt do tej pory nie dał mi satysfakcji.

Pan oczekuje tylko przeprosin czy też przeprosin i pieniędzy?

W MON się pewnie boją, że jak będą przepraszać, to będą musieli też zapłacić. A ja myślę, że jakby mnie zaprosili na WAT, dali się spotkać z tymi młodymi podchorążymi, pokazali celę, w której mnie zamknęli i w której podjąłem głodówkę i wszedłem na ścieżkę wojny totalnej z komuną i nigdy się nie poddałem, to by wystarczyło. To by była ta satysfakcja. Więc takich jak ja jest jeszcze trochę.

Co robią?

Niektórzy biedują. Od 1 września dostaną z budżetu państwa po 400 zł miesięcznie. Wcześniej wszyscy politycy mówili, że im trzeba pomóc, dać jakieś pieniądze, wynagrodzić ten czas walki, zwolnień z pracy, niszczenia. Chodziłem, prosiłem. Niemal na kolanach błagałem Cezarego Grabarczyka – ministra sprawiedliwości, Krzysztofa Kwiatkowskiego – byłego ministra sprawiedliwości, szefa NIK, potem Andrzeja Halickiego – ministra administracji i cyfryzacji, a nawet samego premiera Donalda Tuska, żeby coś zrobili, żeby wsparli ludzi, którzy walczyli o naszą wolność.

Pan przecież z Platformy.

Jestem senatorem z list PO, ale do partii nie należę. Potakiwali, bo może uznali, że trzeba przytaknąć, a ustawa leżakowała w Sejmie. Poza tym Dariusz Rosati z Hanną Majszczyk z Ministerstwa Finansów uknuli intrygę, że na opozycjonistów trzeba będzie wydać od pięciu do siedmiu miliardów złotych, co miało zniszczyć budżet. I ustawa została odrzucona. Takich rzeczy nie wybaczę – ani Rosatiemu, ani Majszczyk.

Opozycjoniści powinni dziękować PiS.

Nie, powinni podziękować senatorom, Stowarzyszeniu Wolnego Słowa i mediom, w tym TVN. Na początku lipca prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę. Ważne, że 680 opozycjonistów już dostaje ten dodatek, a spodziewamy się, że będzie ich kilka tysięcy.

Niedawno napisał pan, że „wszyscy musieliśmy w jakimś stopniu kolaborować, wręcz spółkować” z komuną.

I za to różni koledzy teraz psy na mnie wieszają, mają pretensję do ZOMO w Bydgoszczy, że kiepsko wykonały swoją robotę, że powinny do skutku mnie bić... Andrzej Ryszard Rozpłochowski, twórca śląskiej Solidarności, mówi i pisze, że jestem zdrajcą. Inni wyrzucają mnie z Polski, jak za komuny. Tyle że komuna to robiła elegancko – wypraszano, ale do Szwajcarii, na stypendium, na rok i z całą rodziną. Teraz są tacy, którzy chcą, bym wyjechał na zawsze. Ale ja nigdzie nie wyjadę. Tych, którzy mnie chcą wsadzić za kratki, informuję, że uniform więzienny już mam, więc nie będę obciążał Skarbu Państwa.

Oryginalny?

Oryginalny. Nie jest to jednak ten, który nosiłem w więzieniu, bo musiałbym go wykraść. Przecież jak więzień wychodzi na wolność, to się go rozbiera do naga, każe się mu zrobić kilka przysiadów z wiadomych względów.

To skąd pan go wziął?

Przez lata skompletowałem. Kanioła, czapka więzienna, jest moja, prawdziwa. W książkę była włożona, jak zakładka. Na niej są podpisy Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego, Henryka Wujca. Więzień 5875 melduje się.

To był pana numer?

Miałem kilka. Z każdym pobytem w więzieniu inny. Ten numer był tu, w Warszawie, na Mokotowie, na Rakowieckiej.

Dlaczego pan występował w tym uniformie podczas debaty w Senacie nad ustawą o Sądzie Najwyższym?


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (18)

  • windykator(2017-08-04 07:13) Zgłoś naruszenie 6116

    czego oni się tak boją ? Rulewski w senacie w więziennym drelichu .Niezrozumiała błazenada ? A może raczej prorocze uniesienie ? Bowiem trudno oprzeć się wrażeniu że wielu partyjnych kolegów Rulewskiego powinno najpierw skończyć na ławie oskarżonych a później w zakładzie karnym .

    Odpowiedz
  • dziadek Franek(2017-08-04 07:19) Zgłoś naruszenie 6023

    Już dziś warto uświadomić totalnej opozycji że to wy będziecie siedzieć .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Konik(2017-08-04 07:38) Zgłoś naruszenie 5916

    Wałęsa zrobił nas w konika ....

    Odpowiedz
  • Frasyniuk(2017-08-04 09:45) Zgłoś naruszenie 4611

    Najprawdopodobniej spowiedź Rulewskiego jest wynikiem tego, że wreszcie załąpał, że 8 lat bezpłodnych rządów PO i balangi w Sowie już na zawsze wykluczyły Platformę od władzy.

    Odpowiedz
  • Ramonesca(2017-08-04 09:41) Zgłoś naruszenie 4513

    Dramat człowieka, kontakt z mafią Tuska zrobił z niego szmatę, dobrze że ma wyrzuty sumienia

    Odpowiedz
  • o(2017-08-04 08:40) Zgłoś naruszenie 3814

    co ten facet sobą reprezentuje, co chce osiągnąć swoimi wystąpieniami, czasami jak go słucham w TVP to się zastanawiam, po co go o to proszą

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Natan(2017-08-04 11:25) Zgłoś naruszenie 3512

    Szkoda cokolwiek napisać bo wszyscy wiedzą o co chodzi ! ! Wałęsa i tacy jak Rulewski czy Frasyniuk są siebie warci a widać to na spędach Kodziarzy jak idą razem POd rękę z komunistami !!!!

    Odpowiedz
  • okradany(2017-08-04 09:37) Zgłoś naruszenie 2911

    obaj sa siebie warci.obaj nas zdradzili i oszukali.oboch trzeba POwiesic

    Odpowiedz
  • kipper(2017-08-04 08:58) Zgłoś naruszenie 247

    Rulewskiego powinno się przeprosić. Powinni to jednak zrobić przedstawiciele PRL, a nie wolnej Polski. Wolna Polska może mu podziękować, ale przepraszać? Za to, że PRL go prześladował?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-08-04 13:04) Zgłoś naruszenie 126

    Nic mnie nie cieszy tak, jak znikające komentarze.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • xxxzl(2017-08-05 17:18) Zgłoś naruszenie 42

    Czy wreszcie skonczy sie to rozdawanie i czy cale swoje zycie czlowiek bedzie pracowal na poszkodowanych ile jeszcze lat ,

    Odpowiedz
  • GJ(2017-08-05 09:49) Zgłoś naruszenie 48

    Drogi Janie, pamiętam Cię od roku 1980. (strajki, KKP, potem KK NSZZ S). W marcu 1981 to ja zrobiłem w nocy w bydgoskim szpitalu i opublikowałem pierwsze zdjęcia Twoje i pozostałych członków S pobitych przez esbeków. Ceniłem Twoją działalność, jednak od początku wyglądałeś mi na konglomerat czubka i ideowego zapaleńca. Spędziłeś wiele czasu więziony za działalność bezprawnie i niesłusznie. Nie mam pretensji do performansów jakie urządzasz przebierając się w więzienny uniform, choć wątpię w ich skuteczność, natomiast MAM PRETENSJĘ o bezczelne i nie oparte na żadnych rzetelnych podstawach oskarżenia Lecha Wałęsy o kradzież, której według mojej wiedzy i przekonania nigdy się nie dopuścił. Takie oskarżenia są karalne i gdyby Lech był mściwy to mógłby się postarać, żeby Cię ubrano znowu w więzienny strój i tym razem zasadnie, (chyba że postarasz się o odpowiednią diagnozę psychiatryczną). Powinieneś Lecha przeprosić i w końcu przestać kultywować zastarzałe zawiści i kompleksy. Na pewno poczujesz się lepiej i więcej dobrego zrobisz, czego Ci szczerze życzę. Pozdrowienia GJ

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie