statystyki

Seniorzy samobójcy: Odbierają sobie życie nie tylko z powodu biedy

autor: Joanna Pasztelańska05.01.2017, 06:59; Aktualizacja: 05.01.2017, 08:25
senior, smutek

Każdego roku życie próbuje sobie odebrać prawie 3,5 tys. seniorów. To niemal połowa wszystkich prób samobójczych w Polsce.źródło: ShutterStock

Na wycieraczce wciąż stoją buty. Z brązowej skóry. Stare, nieco przydeptane, ale jeszcze nadające się do chodzenia. On też tak o sobie mówił. Że jeszcze trochę się do życia nadaje. Jak te buty.

Kiedyś zostawiał uchylone drzwi do mieszkania. Żeby w razie potrzeby ktoś go usłyszał. Bo łatwiej krzyknąć niż zadzwonić pod 999 czy 112. Potem drzwi były już zamknięte. Za cztery miesiące pewnie poszedłby do cukierni po rurki z bitą śmietaną. Jak zawsze tego jednego dnia w roku. A potem usiadłby na ławce w parku i wypatrywał pierwszych przejawów wiosny.

Grzegorz kupował rurki na swoje urodziny. Lubił ten czas. Bo i wiosna, i zawsze zadzwonił ktoś z życzeniami czy przysłał SMS-a. Marcin również o nim pamiętał. Choć od lat mieszkał w Londynie, na urodziny przysyłał ojcu coś szczególnego. W ubiegłym roku dobre czekoladki oraz kaszkiet w brytyjskim stylu. Grzegorz mówił, że nic mu więcej do szczęścia nie jest już potrzebne. Na zdjęciach sprzed trzech lat Grzegorz stoi wyprostowany jak struna. Jednak na ostatniej fotografii jest przygarbiony i smutny, ma zgaszone spojrzenie. Ale który starszy człowiek nie bywa melancholijny?

– Właśnie wtedy tata postanowił umrzeć – przyznaje dzisiaj Marcin, przełykając głośno ślinę.

Depresja seniora

Marcin opowiada, że ojciec miał wysoką emeryturę – 2,8 tys. zł. Starczało mu na przyzwoite życie, był w Rzymie i Paryżu. Pojechał sam. Bo żona zmarła kilka lat wcześniej na nowotwór piersi. Potem Grzegorz miał przyjaciółki, towarzyszki życia, które z czasem zaczęły się wykruszać. A on sam zaczął szarzeć. Kurczyć się i garbić. Ale to mogło być cokolwiek. W wieku 65 lat można mieć przecież raka, cukrzycę, zawał, udar. Albo wpaść pod samochód, zagapiwszy się na światłach. Można umrzeć na wiele sposobów.

I od pewnego czasu Grzegorz – co teraz widać z pozostawionego przez niego listu – liczył na to, że w końcu będzie mógł odejść. Dzisiaj wiadomo, że Grzegorz miał depresję. – Był czas, że chodził do wielu lekarzy, doszukiwał się w sobie chorób, co chwila mu coś było. Śmieliśmy się, że jest hipochondrykiem i ogląda za dużo „Doktora House’a”. A potem przestał, jakby ręką odjął. Twierdził, że wszystko z nim w porządku, ale zamykał się w sobie, izolował. Przyjeżdżałem do Polski tak często, jak mogłem, proponowałem, by przyjechał do mnie, żeby ze mną zamieszkał. Kilka razy zawoziłem go do poleconego psychologa. Potem trafił do psychiatry, dostał leki na poprawę nastroju. Ale nikt nigdy nie przypuszczał, że może coś sobie zrobić. Nie on. Nie ten silny, twardy mężczyzna – wspomina Marcin.

Okazało się, że ten silny, twardy facet kruszył się od środka. I pewnego dnia uznał, że już czas na śmierć. Tabletek miał dużo. Realizował wszystkie recepty, jakie dostawał. Od pewnego czasu bywał u lekarzy różnych specjalności niemal codziennie. Od każdego brał recepty. Zwłaszcza te od lekarza od duszy, do którego wysłał go syn. Dostawał głównie na bezsenność. Bo to problemy ze snem miały pogarszać nastrój Grzegorza i wprawiać go w melancholię. Miał zażywać tabletki, dużo spacerować i cieszyć się każdym dniem.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (8)

  • ???(2017-01-07 10:07) Zgłoś naruszenie 1012

    Odbierają sobie zycie gdyż Tusk odszegl i skrócili Im wiek emerytalny a Oni chcieli pracować dla niego aż do końca i jeszcze jeden dzień dłużej.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Remo(2017-01-07 00:44) Zgłoś naruszenie 84

    No i oczywiście miał dzieci, które powinny podjąć opiekę nad starszym człowiekiem, pomóc w codziennym życiu, ale oni zabiegani mają to głęboko w d... i tylko czekają na spadek bo im się należy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • spiritus(2017-01-07 11:49) Zgłoś naruszenie 31

    Lekarz od duszy to jaki ..olog ?Specjalista duszolog?Ktorego stopnia?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie