Wiedza, doświadczenie czy wizja – co najważniejsze

| Aktualizacja:

Debata DGP

Wizja w biznesie musi być wsparta umiejętnością wdrażania rozwiązań – do takiego wniosku skłonili się uczestnicy panelu dyskusyjnego, który odbył się po uroczystości wręczenia nagród Wizjonerzy. Laureaci nagrody i członkowie kapituły razem z moderatorem Romanem Młodkowskim zastanawiali się: Edukacja czy wizja? Co się liczy bardziej w zarządzaniu? Znaczenie wiedzy podkreślał dyrektor szpitala MSW w Łodzi Robert Starzec. Mówił o tym, że była ona niezbędna chociażby do kompetentnego przeprowadzenia restrukturyzacji szpitala czy podczas negocjacji z wierzycielami, którymi często byli profesjonaliści z banków. – Szpital miał 53 mln zł zadłużenia, miesięcznie przynosił 600 tys. zł strat. Uporządkowanie tego wymagało konkretnej wiedzy ekonomicznej. Musieliśmy podpisać 600 umów z wierzycielami – wspominał dyrektor. Z kolei wagę elementu wizji podkreślał członek kapituły nagrody prezes Targów Kielce Andrzej Mochoń. Wspominał, że nie miał szans zdobyć tak gruntownego wykształcenia ekonomicznego jak absolwenci obecnie opuszczający mury polskich uczelni. Dlatego przejmując stery kieleckich targów, postawił na wizję. – Mieliśmy ją od samego początku: chcemy być najlepsi. To dlatego w prowincjonalnych Kielcach udało nam się zbudować trzeci, a właściwie drugi ośrodek targowy, bo ustępujemy już tylko Poznaniowi – mówił.

Inny członek kapituły Ryszard Petru zwrócił uwagę, że oprócz analizy historii sukcesu warto też się przyglądać porażkom. Wspomniał rozmowę z pewnym przedsiębiorcą, który opowiadał, że gdy zaczynał biznes w branży okienniczej, takich jak on było 40, a teraz został sam. To od razu skierowało dyskusję na grupę Virgin, w której przecież na przestrzeni lat wiele przedsięwzięć się nie udało. – Oczywiście, że mieliśmy po drodze mnóstwo porażek. Virgin Cola za bardzo się nie przyjęła. Podobnie jak wódka Virgin – potwierdził Tim Dowling. Powiedział jednak, że porażka jest nieodłącznym elementem budowania biznesu.

Jednak by porażek było jak najmniej, jedną z najważniejszych cech przedsiębiorcy powinna być według prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełły umiejętność wdrażania planów i zamiarów. – W zarządzaniu najważniejsza jest egzekucja. Dyrektor, który nie podejmuje decyzji, nie jest menedżerem. Spotkałem się z tym po przyjściu do PKO, gdzie wytworzyła się subkultura unikania podejmowania decyzji. Wielokrotnie spotykałem się z takimi przypadkami, ale już ich nie ma – opisał. W tym momencie debaty pojawiła się kwestia roli kierownictwa, szczególnie pod kątem jej wpływu na kreatywność pracowników. Wojciech Włodarczyk z Gtech Polska na pytanie, co ją ogranicza, odpowiedział, że często kadra zarządzająca. – Dyrektorzy i procedury, którzy nie pozwalają robić rzeczy w sposób niestandardowy. Jednak ci sami kierownicy i dyrektorzy mogą ją pobudzać, chociażby dając przykład. Wtórował mu Tim Dowling, wskazując, że jedną z zasad, którą kierują się spółki wewnątrz Virgin Group, jest dać jak najwięcej swobody pracownikom. – W tym sensie rolą menedżera czasem jest usunąć się z drogi – mówił.