Wiceszef MR: Nie należy się spodziewać kolejnych tak dużych "tarcz antykryzysowych"

| Aktualizacja:
Niedużak dodał, że w przyszłości nie należy się spodziewać kolejnych "tarcz antykryzysowych" o takiej skali jak to było do tej pory. Wyjaśnił, że pomoc będzie bardziej punktowa, skierowana do konkretnych branż. / ShutterStock

Nie należy się spodziewać kolejnych "tarcz antykryzysowych" tak dużych, jak dotychczas; chcemy skupić się na pobudzaniu inwestycji - powiedział w środę wiceminister rozwoju Marek Niedużak. Szereg rozwiązań mających ten cel zostanie przedstawiony jesienią - zapowiada wiceszef MF Piotr Patkowski.

Niedużak podczas jednego z paneli rozpoczętego w środę w Katowicach 12. Europejskiego Kongresu Gospodarczego podkreślił, że zaoferowana przez państwo pomoc finansowa w związku z COVID-19 była bardzo duża. Zwrócił uwagę, że w proporcji do PKB był to jeden z największych pakietów pomocowych jakie państwa oferowały, aby przeciwdziałać negatywnym gospodarczym skutkom wynikającym z koronawirusa.

"W tym i kolejnym roku będziemy mierzyć się z dużym deficytem (budżetowym - PAP)" - przyznał wiceszef MR.

Zgodnie z projektem noweli tegorocznego budżetu deficyt ma wynieść 109 mld zł wobec planowanego wcześniej zerowego deficytu. Z kolei projekt ustawy budżetowej na 2021 rok przewiduje 82,3 mld zł deficytu.

Niedużak dodał, że w przyszłości nie należy się spodziewać kolejnych "tarcz antykryzysowych" o takiej skali jak to było do tej pory. Wyjaśnił, że pomoc będzie bardziej punktowa, skierowana do konkretnych branż.

Niedużak zapewnił, że rząd będzie chciał skupić się na pobudzeniu inwestycji. "Środki publiczne będą musiały odegrać większą rolę" - zaznaczył.

Wiceminister zapewnił, że tak pod względem medycznym jak i gospodarczym jesteśmy lepiej przygotowani do ewentualnej tzw. drugiej fali koronawirusa. "Nie spodziewałbym się dzisiaj kolejnego lockdownu. Powodów jest kilka, m.in. koszt gospodarczy takiego lockdownu dla całego kraju jest bardzo wysoki" - zwrócił uwagę.

Biorący udział w panelu wiceminister finansów Piotr Patkowski zapewniał, że przestrzeń fiskalna, stabilność finansów publicznych, zaufanie na rynkach spowodowały, że tak duża pomoc finansowa w zw. z COVID-19 mogła zostać uruchomiona.

"Możemy być spokojni o obsługę długu. Gdyby pojawiła się sytuacja uruchomienia jeszcze ewentualnie jakiś programów pomocowych, to rynki finansowe zgłaszają gotowość żeby w tym uczestniczyć, co jest informacją pozytywną i chyba najlepszą" - powiedział.

Dodał, że rząd jak i resort finansów zwracają obecnie szczególną uwagę na trzy aspekty: bezrobocie, produkcję budowlo-montażową oraz inwestycje.

Odnosząc się do bezrobocia, przedstawiciel MF przyznał, że jeszcze przez jakiś czas może ono rosnąć. Zapewnił jednocześnie, że rząd podejmować będzie wszelkie kroki, by ewentualnie zahamować dynamicznie rosnące bezrobocie.

W sprawie produkcji, najłatwiej ją będzie utrzymać przez inwestycje publiczne - dodał.

Mówiąc o inwestycjach, Patkowski podkreślił, że rząd będzie chciał stymulować, zachęcać w tej sprawie prywatne firmy. Zapowiedział ponadto, że resort finansów przedstawi jesienią szereg rozwiązań skierowanych właśnie na pobudzenie inwestycji prywatnych.

"To jest np. estoński CIT, który w tym momencie procedujemy, ale też szereg innych rozwiązań, które jeszcze jesienią tego roku wspólnie z Ministerstwem Rozwoju będziemy chcieli przedstawić. Mamy nadzieję, że to w jakiś sposób zachęci przedsiębiorców, do tego żeby zdecydowali się, aby te inwestycje prywatne w tych trudnych czasach podejmować"– powiedział wiceminister.