Krótszy czas oczekiwania na badanie, większa stawka

| Aktualizacja:
Przed zniesieniem limitów NFZ wydawał na badania tomograficzne 1–1,2 mld zł, a rezonans – około 1 mld zł. Według szacunków bezlimitowość oznacza wydatki większe o o kilkaset milionów złotych. Skutek finansowy nowego zarządzenia oszacowano na blisko 9 mln zł na drugie półrocze br. / ShutterStock

Placówki, które zmniejszą kolejki do rezonansu magnetycznego, dostaną za te świadczenia o 5 proc. więcej do NFZ – przewiduje nowe zarządzenie. Warunkiem będzie skrócenie czasu oczekiwania co najmniej o 20 proc. oraz skreślenie z listy oczekujących o ponad 5 proc. więcej osób niż w poprzednim okresie rozliczeniowym. Trzeba też zrealizować co najmniej 400 badań w okresie sprawozdawczym.

Zarządzenie dotyczy świadczeń udzielanych w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, a zmiany podyktowane są dużą liczbą pacjentów oczekujących na tego rodzaju badania. Jednocześnie, jak przekonują jego autorzy, daje ono możliwość zwiększenia racjonalizacji wydatków przez unikanie zbędnych hospitalizacji, których celem jest wyłącznie wykonanie diagnostyki.

W wyniku konsultacji do dokumentu dodano przepis, zgodnie z którym lekarze mogą udzielać świadczeń w zakresie badania tomografii komputerowej (TK) i rezonansu magnetycznego (RM) także za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności (w ramach tzw. teleradiologii).

Organizacje pacjenckie zwracają jednak uwagę, że równie ważny jest czas oczekiwania na wynik badania. Dlatego Fundacja My Pacjenci proponuje, by płacić nie za badanie, ale za wynik w określonym terminie. Przypomnijmy, od kwietnia TK i RM są finansowane bezlimitowo. To oznacza, ze placówki mają rozliczane wszystkie wykonane badania, niezależnie od wartości kontraktu – ile ich wykonają, tyle dostają pieniędzy.

Tomografia i rezonans to badania kluczowe przy diagnozowaniu nowotworów, jednak są to usługi, na które oczekuje się dość długo. Organizacje reprezentujące pacjentów szacują, że w kolejce do ich wykonania jest w sumie ok. 400 tys. chorych. Informując o zniesieniu limitów, minister Łukasz Szumowski podawał, że na RM czeka się dwa miesiące w przypadkach stabilnych, a pilnych – miesiąc, zaś na TK odpowiednio – miesiąc i kilkanaście dni.

Przed zniesieniem limitów NFZ wydawał na badania tomograficzne 1–1,2 mld zł, a rezonans – około 1 mld zł. Według szacunków bezlimitowość oznacza wydatki większe o o kilkaset milionów złotych. Skutek finansowy nowego zarządzenia oszacowano na blisko 9 mln zł na drugie półrocze br. 

234 tys. osób czekało na rezonans magnetyczny w III kw. 2018 r.

127 tys. osób czekało na tomografię komputerową w III kw. 2018 r.

*za Fundacją Alivia