10-proc. PIT tylko wtedy, gdy jest rywalizacja

| Aktualizacja:
pieniądze1 / ShutterStock

Nie ma konkursu, gdy za zwycięzcę uznaje się każdego uczestnika programu motywacyjnego, który osiągnie określoną wartość obrotu z tytułu sprzedaży towarów oferowanych przez organizatora – orzekł NSA.

Chodziło o firmę udzielającą pożyczek konsumenckich. W tym celu zawarła ona z różnymi podmiotami wiele umów o pośrednictwo w sprzedaży produktów finansowych. Pośrednicy oferują w imieniu spółki kredyty konsumenckie.

W celach motywacyjnych spółka organizuje cyklicznie konkursy dla pracowników pośredników i partnerów pośredników. Osoby, które sprzedadzą najwięcej pożyczek w danym okresie, otrzymują nagrodę. Z reguły ma ona charakter pieniężny.

Spór z fiskusem toczył się o to, czy wypłacane z tego tytułu kwoty można potraktować jako wygrane w konkursie, a tym samym, czy są one objęte 10-proc. stawką PIT przewidzianą na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT.

Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie przyznał, że przedsięwzięcie spełnia kryteria konkursu, o którym mowa w tym przepisie, bo – jak stwierdził – „uczestnicy rywalizują o zajęcie najlepszego miejsca w sprzedaży produktów finansowych, według reguł określonych w regulaminie konkretnego konkursu”.

Uznał jednak, że 10-proc. podatek ma zastosowanie wyłącznie do pracowników. Nie stosuje się go do pośredników prowadzących własne firmy. Przychód z wygranych uzyskiwany przez osoby fizyczne prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą nie podlega zryczałtowanemu podatkowi dochodowemu – stwierdził dyrektor izby.

Innego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Orzekł, że art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT nie zawiera żadnego ograniczenia podmiotowego. Przychód z konkursu jest więc opodatkowany zryczałtowanym podatkiem niezależnie od tego, czy uzyskał go przedsiębiorca, czy osoba nieprowadząca działalności gospodarczej.

Jeszcze inaczej spór rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny. Stwierdził, że opisane przez spółkę przedsięwzięcie to jednak nie konkurs.

W uzasadnieniu sędzia Cezary Koziński powołał się na wyrok NSA z 17 kwietnia 2018 r. (sygn. akt II FSK 989/16). – Sąd kasacyjny orzekł w nim, że nie można uznać za konkurs przedsięwzięcia, w którym za zwycięzcę uznaje się każdego uczestnika, który osiągnie w danym przedziale czasu określoną wartość obrotu z tytułu sprzedaży towarów oferowanych przez organizatora – przypomniał sędzia.

Dodał, że w takim stanie faktycznym mamy do czynienia z programem motywacyjnym do sprzedaży większej ilości produktów, a nie z konkursem. W związku z tym wypłacane należności nie są nagrodami i powinny być opodatkowane jako przychód związany z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Sędzia Koziński dodał, że NSA nie mógł się zająć rozstrzygnięciem dotyczącym pracowników, bo nie zostało ono do niego zaskarżone. 

orzecznictwo

Wyrok NSA z 28 maja 2019 r., sygn. akt I FSK 1584/17.